Badania wykazały, że pacjenci z zawałem serca bez modyfikowalnych czynników ryzyka są częstsi i lepsi
Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Intermountain Healthcare w Salt Lake City wykazało, że pacjenci bez standardowych, modyfikowalnych kardiologicznych czynników ryzyka, u których występują zawały serca, są częste i częściej radzą sobie lepiej niż pacjenci z zawałem serca ze znanymi czynnikami ryzyka, jednak naukowcy twierdzą, że nadal trudno jest zidentyfikować osoby zagrożone wystąpieniem zdarzenia przed jego wystąpieniem. Badacze z Intermountain zbadali zagadkową tendencję dotyczącą wysokiego wskaźnika zawałów serca wśród osób, u których nie występuje dobrze znane modyfikowalne ryzyko chorób układu krążenia, w tym palenia tytoniu, wysokiego ciśnienia krwi, wysokiego poziomu cholesterolu i cukrzycy. W przypadku zawałów serca wynikających z zablokowania tętnic (zawałów serca z uniesieniem odcinka ST) dotyczy to co czwartego pacjenta. Na zawał serca, na…

Badania wykazały, że pacjenci z zawałem serca bez modyfikowalnych czynników ryzyka są częstsi i lepsi
Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Intermountain Healthcare w Salt Lake City wykazało, że pacjenci bez standardowych, modyfikowalnych kardiologicznych czynników ryzyka, u których występują zawały serca, są częste i częściej radzą sobie lepiej niż pacjenci z zawałem serca ze znanymi czynnikami ryzyka, jednak naukowcy twierdzą, że nadal trudno jest zidentyfikować osoby zagrożone wystąpieniem zdarzenia przed jego wystąpieniem.
Badacze z Intermountain zbadali zagadkową tendencję dotyczącą wysokiego wskaźnika zawałów serca wśród osób, u których nie występuje dobrze znane modyfikowalne ryzyko chorób układu krążenia, w tym palenia tytoniu, wysokiego ciśnienia krwi, wysokiego poziomu cholesterolu i cukrzycy.
W przypadku zawałów serca wynikających z zablokowania tętnic (zawałów serca z uniesieniem odcinka ST) dotyczy to co czwartego pacjenta. W przypadku zawałów serca, podczas których tlen wciąż dociera do serca, ale w niewystarczającej ilości (zawały serca bez uniesienia odcinka ST, które są częstsze), występuje u jednego na pięciu pacjentów.
W nowym badaniu badacze z Intermountain przyjrzeli się pacjentom z zawałem serca bez uniesienia odcinka ST i odkryli, że pacjenci bez znanych modyfikowalnych czynników ryzyka radzili sobie lepiej niż pacjenci z nimi.
Odkrycia te są ważne, ponieważ stanowią wkład w szereg badań, które, jak mają nadzieję, doprowadzą do ustalenia, kto i dlaczego ci pacjenci są narażeni na ryzyko zawału serca, a także do opracowania lepszych metod zapobiegania temu zawałowi.
Wyniki badania zaprezentowano w niedzielę 6 listopada 2022 r. podczas sesji naukowych American Heart Association 2022 w Chicago.
Badanie to pokazało nam, ilu pacjentów z tego typu zawałem serca przyjmujemy do naszych szpitali, którzy nie byli oczywistymi kandydatami na zawał serca, i jakie były ich wyniki. To nie jest mała liczba i musimy określić, kto jest zagrożony”.
Jeffrey L. Anderson, lekarz medycyny, główny autor badania oraz kardiolog i badacz serca w programie Intermountain Healthcare Heart and Vascular Program
„Najlepszy czas na leczenie zawału serca jest zanim wystąpi, i musimy dowiedzieć się, jak pomóc tego typu pacjentom, zanim do nich dojdzie” – dodał.
W badaniu retrospektywnym badacze kardiologii Intermountain zidentyfikowali 8196 pacjentów z Intermountain, u których wystąpił zawał mięśnia sercowego bez uniesienia odcinka ST (NSTEMI), najczęstszy rodzaj zawału serca, w którym tętnica nie jest całkowicie zablokowana, ale serce nie może uzyskać wystarczającej ilości tlenu.
Spośród nich u 1458 pacjentów nie występowały żadne standaryzowane, modyfikowalne czynniki ryzyka. Następnie badacze sprawdzili wyniki pacjentów i prawdopodobieństwo wystąpienia u nich poważnego zdarzenia sercowego 60 dni później.
Odkryli, że prawdopodobieństwo poddania się rewaskularyzacji u tych pacjentów było nieco mniejsze w porównaniu z pacjentami z zawałem serca, u których stwierdzono modyfikowalne czynniki ryzyka. Ryzyko wystąpienia kolejnego poważnego zdarzenia sercowego lub śmierci w ciągu 60-dniowego okna było również mniejsze.
Zdaniem dr Andersona wyniki te pomogły badaczom z Intermountain w ilościowym określeniu populacji pacjentów i udokumentowaniu ich wyników. Lepszy wynik ma sens, ponieważ wydaje się, że wiąże się z mniejszym obciążeniem czynnikami powodującymi zaawansowaną chorobę.
„Pozostawia nam to jednak pytanie i wyzwanie, w jaki sposób możemy dokładnie zidentyfikować pacjentów, u których wystąpi zawał serca i którzy nie mają standardowych, modyfikowalnych czynników ryzyka” – stwierdziła dr Anderson. „Pytanie brzmi, czy możemy je zidentyfikować z wyprzedzeniem i podjąć środki zapobiegawcze?”
„Musimy także określić niestandardowe czynniki ryzyka występujące u tych pacjentów”. Naukowcy z Intermountain badają obecnie takie opcje, w tym skany wapnia w naczyniach wieńcowych i badania krwi na obecność białka C-reaktywnego, które jest markerem stanu zapalnego, oraz lipoproteiny (a), cząsteczki lipidu, której obecność nie jest regularnie badana.
Źródło:
Intermountain Opieka zdrowotna
.