Popularność mikrodawkowania psychedelików: co mówi nauka?
Nadal nie ma ostatecznych dowodów na to, że mikrodawkowanie psychodelików jest skuteczne lub bezpieczne. Psychodeliki przyciągają uwagę zarówno lekarzy, jak i pacjentów, ponieważ coraz częściej okazuje się, że powodują długoterminową poprawę zdrowia psychicznego osób cierpiących na takie schorzenia, jak depresja oporna na leczenie. Mikrodozowanie substancji psychedelicznych, takich jak LSD czy psilocybina, polega na przyjęciu ułamka zwykłej dawki (dawki podpostrzegawczej), która jest znacznie niższa niż ta, którą można by przyjąć, gdyby ktoś chciał „potknąć się” lub mieć halucynacje po tych substancjach. Wiele osób podziela pogląd, że mikrodozowanie psychodelików...

Popularność mikrodawkowania psychedelików: co mówi nauka?
Nadal nie ma ostatecznych dowodów na to, że mikrodawkowanie psychodelików jest skuteczne lub bezpieczne.
Psychodeliki przyciągają uwagę zarówno lekarzy, jak i pacjentów, ponieważ coraz częściej okazuje się, że powodują długoterminową poprawę zdrowia psychicznego osób cierpiących na takie schorzenia, jak depresja oporna na leczenie. Mikrodozowanie substancji psychedelicznych, takich jak LSD czy psilocybina, polega na przyjęciu ułamka zwykłej dawki (dawki podpostrzegawczej), która jest znacznie niższa niż ta, którą można by przyjąć, gdyby ktoś chciał „potknąć się” lub mieć halucynacje po tych substancjach.
Wiele osób podziela pogląd, że mikrodozowanie psychodelików poprawia nastrój, kreatywność, koncentrację, produktywność i zdolność do empatii z innymi. A może korzyści mogą wynikać z „efektu oczekiwań”? Oznacza to, że większość osób zażywających codziennie pigułkę wierzy, że jest żarliwaoczekiwać odpomoże Ci poczuć się szczęśliwszym i mądrzejszymbędziepoczuj się szczęśliwszy i mądrzejszy po prostu zażywając pigułkę, niezależnie od tego, co zawiera.
Co to jest mikrodawkowanie?
Nie ma jednej, jasno przyjętej definicji mikrodawkowania żadnego leku psychedelicznego, co komplikuje próby prowadzenia spójnych badań. Jedna definicja to około 1/5 do 1/20 dawki rekreacyjnej. (Z anegdotycznego doświadczenia wynika, że jest to poprawne, ponieważ dawka psilocybiny o umiarkowanej mocy wynosi od 2 do 3 gramów suszonych grzybów, a mikrodawka wynosi zazwyczaj około 0,3 grama.) Jedną z przeszkód jest to, że moc grzybów może się znacznie różnić, ponieważ nie są one regulowane poza badaniami klinicznymi, więc nie jest to nauka ścisła. Podobnie LSD jest niewidzialną, pozbawioną smaku i zapachu substancją, która zwykle występuje w postaci płynnej lub jest osadzona w kawałku papieru wsuwanym pod język.
Biorąc pod uwagę obecną niezgodność z prawem i brak przepisów, nie ma dobrego sposobu, aby dowiedzieć się, jaką dawkę bierzesz, chyba że masz wyjątkowo wiarygodnego dostawcę. LSD jest niezwykle silnym i długo działającym narkotykiem i nie należy zażywać go w większej ilości, niż jest to zamierzone. Dodatkowo psychedeliki, takie jak psilocybina i LSD, mogą indukować tolerancję fizjologiczną, co może sugerować, że nawet jeśli mikrodawkowanie pomaga, zyski mogą się zmniejszyć, jeśli pozostanie się przy tej samej dawce.
Czy mikrodawkowanie jest bezpieczne?
Nie wiemy o bezpieczeństwie tyle, ile moglibyśmy się dowiedzieć, gdyby nie wojna z narkotykami, która ograniczyła wiele badań nad psychedelikami rozpoczętych pod koniec lat sześćdziesiątych. Badania te wznowiono w ciągu ostatnich pięciu do dziesięciu lat i wiele ośrodków medycznych prowadzi badania nad psychedelikami. Psylocybina jest ogólnie uważana za bezpieczną w małych dawkach i była używana przez rdzenną ludność od wieków. Jednak przyjęcie zbyt dużej dawki może spowodować przerażające, a nawet traumatyczne przeżycie.
Psilocybina to związek wytwarzany przez blisko 200 gatunków grzybów (grzybków), a grzyby muszą pochodzić z wiarygodnego źródła. Bardzo łatwo jest zatruć się niewłaściwym rodzajem grzybów, ponieważ w przyrodzie istnieje wiele gatunków grzybów, które mogą wyglądać bardzo podobnie, ale niektóre są trujące i mogą uszkodzić wątrobę i spowodować poważną chorobę, a nawet śmierć.
Czy psychodeliki mogłyby stać się bezpieczniejsze, gdyby zostały zalegalizowane?
Eksperci w tej dziedzinie uważają, że niektóre psychedeliki – zwłaszcza psilocybina i MDMA (ecstasy) – mogą zostać w pełni zalegalizowane do użytku medycznego pod nadzorem w ciągu najbliższych kilku lat. Niektórzy decydenci i eksperci ds. zdrowia publicznego uważają, że bezpieczeństwo tych psychedelików uległoby poprawie, gdyby zostały zdekryminalizowane, a ich uprawa i produkcja były monitorowane i regulowane. Co najmniej jeden stan (Oregon) i wiele miast w całym kraju zdekryminalizowały psychodeliki na poziomie lokalnym.
Niektórzy zwolennicy dekryminalizacji nie mogą się doczekać bezpieczniejszego produktu i szerszego dostępu, który mógłby obejmować brak konieczności wizyty u lekarza w celu otrzymania recepty lub przebywania pod nadzorem lekarza podczas używania psychedelików. Sceptycy obawiają się, że niekontrolowany dostęp do tych leków może mieć wpływ na pacjentów cierpiących na choroby psychiczne, a nawet wywołać choroby psychiczne, takie jak psychoza u osób bezbronnych.
Należy zauważyć, że stosowanie wszelkich psychodelików powinno odbywać się ze szczególną ostrożnością – jeśli w ogóle należy je stosować – u pacjentów z poważnymi chorobami psychicznymi, takimi jak schizofrenia czy choroba afektywna dwubiegunowa. Ze względów bezpieczeństwa pacjenci ci są zazwyczaj wykluczani z prób leków psychedelicznych.
Dowody na mikrodozowanie psychedelików są mieszane
Czy mikrodozowanie działa? Krótko mówiąc, jury wciąż nie zadecydowało. Niektóre badania wskazują na bardzo realne i znaczące korzyści z mikrodawkowania, podczas gdy inne są znacznie mniej przekonujące i wykazują niewielkie lub żadne korzyści. W niedawnym badaniu wykorzystano naturalistyczny projekt obserwacyjny do zbadania 953 osób stosujących mikrodawki psilocybiny w porównaniu ze 180 uczestnikami niestosującymi dawki przez 30 dni i stwierdzono „niewielką do umiarkowanej poprawę nastroju i zdrowia psychicznego, która była ogólnie spójna niezależnie od płci, wieku i obecności problemów ze zdrowiem psychicznym”. Te i podobne badania wydają się potwierdzać wiele niepotwierdzonych doniesień od osób, które przysięgają na korzyści, jakie odczuły dzięki mikrodawkowaniu.
Inne badania dotyczące mikrodawkowania są znacznie mniej imponujące. W jednym przykładzie badacze przeprowadzili randomizowane, kontrolowane badanie, które jest najsilniejszym rodzajem dowodu, ponieważ eliminuje efekt placebo. Badacze wzięli pod uwagę 34 pacjentów i losowo przydzielili połowę z nich do grupy otrzymującej psilocybinę, a drugą do placebo. Chociaż było kilka fascynujących efektów subiektywnych (ludziefilcszczęśliwsi i bardziej kreatywni), a nawet pewne zmiany w falach mózgowych zarejestrowane na maszynie EEG, doszli do wniosku, że grzyby psilocybinowe w małych dawkach nie wykazały obiektywnych dowodów poprawy kreatywności, dobrego samopoczucia i funkcji poznawczych. Badania takie jak to potwierdzają hipotezę, że efekt, jaki ludzie odczuwają po podaniu psychedelików w tych subpercepcyjnych dawkach, jest przede wszystkim efektem oczekiwań i że należy spożyć wyższą dawkę, aby osiągnąć korzyść terapeutyczną.
Mikrodawkować czy nie?
Chociaż jakakolwiek decyzja medyczna lub dotycząca stylu życia jest wyborem jednostki (zakładając, że nie powoduje krzywdy innych), zdecydowanie zalecam, abyś porozmawiał ze swoim lekarzem, aby ocenić swoją decyzję o zażywaniu psychedelików i czy istnieją jakiekolwiek medyczne powody, dla których powinieneś zachować ostrożność lub unikać tych leków. Ważne jest, aby zwracać uwagę na legalność i jakość swojego produktu – prawdopodobnie nie możesz sobie pozwolić na ryzyko prawne, a już na pewno nie możesz sobie pozwolić na otrucie.
Na koniec ważne jest, aby zrozumieć, że nadal nie ma ostatecznego dowodu na to, że mikrodawkowanie jest w ogóle pomocne, a nawet bezpieczne w dłuższej perspektywie. Mając to na uwadze, można śmiało stwierdzić, że psychodeliki są coraz lepiej rozumiane, a ich badania przeżywają renesans i szerzej akceptowane użycie.
.