W przypadku seniorów cierpiących na zaburzenia zbieractwa grupa wsparcia pomaga stawić czoła piętnowaniu i izolacji
Kilkanaście osób zgromadzonych wokół składanych stołów gorąco klaskało na cześć rozpromienionej kobiety: przekazała kościołowi prezbiteriańskiemu dwa 13-galonowe worki na śmieci pełne odzieży, w tym kilka świątecznych swetrów i kilka spodni. Sprzątanie szafy nie wydaje się usługą niezbędną. Ale jak mogą poświadczyć uczestnicy niedzielnych zajęć wieczornych, pozbywanie się rzeczy jest straszliwe dla osób cierpiących na zaburzenia zbieractwa. Osoby z diagnozą gromadzą nadmierną ilość rzeczy, takich jak artykuły gospodarstwa domowego, artykuły do rękodzieła, a nawet zwierzęta domowe. W skrajnych przypadkach ich domy są tak zapełnione, że przemieszczanie się pomiędzy pokojami możliwe jest jedynie wąskimi ścieżkami. Te niebezpieczne warunki mogą...
W przypadku seniorów cierpiących na zaburzenia zbieractwa grupa wsparcia pomaga stawić czoła piętnowaniu i izolacji
Kilkanaście osób zgromadzonych wokół składanych stołów gorąco klaskało na cześć rozpromienionej kobiety: przekazała kościołowi prezbiteriańskiemu dwa 13-galonowe worki na śmieci pełne odzieży, w tym kilka świątecznych swetrów i kilka spodni.
Sprzątanie szafy nie wydaje się usługą niezbędną. Ale jak mogą poświadczyć uczestnicy niedzielnych zajęć wieczornych, pozbywanie się rzeczy jest straszliwe dla osób cierpiących na zaburzenia zbieractwa.
Osoby z diagnozą gromadzą nadmierną ilość rzeczy, takich jak artykuły gospodarstwa domowego, artykuły do rękodzieła, a nawet zwierzęta domowe. W skrajnych przypadkach ich domy są tak zapełnione, że przemieszczanie się pomiędzy pokojami możliwe jest jedynie wąskimi ścieżkami.
Te niepewne warunki mogą również prowadzić do napiętych relacji.
„Kilkoro krewnych i przyjaciół mnie oceniało, ale to nie pomaga” – powiedziała Bernadette, ponad 70-letnia mieszkanka Pensylwanii, która od czasu przejścia na emeryturę zmaga się z gromadzeniem rzeczy i nie pozwala już na gości w swoim domu.
Ludzie, którzy gromadzą, są często piętnowani jako leniwi lub brudni. NPR, Spotlight PA i KFF Health News zgodziły się używać wyłącznie imion osób cierpiących na zaburzenia zbieractwa, z którymi przeprowadzano wywiady na potrzeby tego artykułu, ponieważ obawiają się one osobistych i zawodowych konsekwencji, jeśli ich stan stanie się publiczny.
Ponieważ pokolenie wyżu demograficznego starzeje się w grupie najbardziej narażonej na zaburzenia zbieractwa, schorzenia psychiczne stają się coraz większym problemem zdrowia publicznego. Skutecznych metod leczenia jest niewiele. A ponieważ gromadzenie może wymagać kosztownych interwencji, które wyczerpują zasoby społeczności, potrzebne są większe fundusze i specjalistyczna wiedza, aby wesprzeć osoby, które postawiły diagnozę, zanim problem przerodzi się w kryzys.
Bernadette 16-tygodniowy kurs pomaga jej rozpocząć nowy rozdział.
Program pełni funkcję grupy wsparcia i jest realizowany za pośrednictwem Fight the Cloding. Hrabstwo Westmoreland w Pensylwanii zaczęło oferować kurs w lokalnej świątyni masońskiej po tym, jak założyciel Matt Williams zdał sobie sprawę, że w okolicy brakuje usług w zakresie zdrowia psychicznego pozaszkolnych.
W programie Fight the Blight zastosowano program oparty na terapii poznawczo-behawioralnej, aby zwiększyć wśród uczestników świadomość tego, co napędza ich gromadzenie. Ludzie uczą się zwracać większą uwagę na to, co kupują i oszczędzają, i tworzą strategie, dzięki którym rozczarowanie nie stało się przytłaczające.
Co być może ważniejsze, uczestnicy twierdzą, że utworzyli społeczność połączoną wspólnymi doświadczeniami związanymi z chorobami psychicznymi, charakteryzującą się wysokim wskaźnikiem izolacji społecznej i depresji.
„Nabywa się przyjaźń” – powiedział Sanford, kolega z klasy Bernadette.
Po całym życiu pełnym rozeznania te przyjaźnie stały się istotną częścią zmian, które mogą pomóc uczestnikom w ostatecznym uporządkowaniu bałaganu.
Bałagan dogania pokolenie wyżu demograficznego
W badaniach oszacowano, że zaburzenie zbieractwa dotyka około 2,5% ogólnej populacji – jest to wyższy wskaźnik niż schizofrenia.
Choroba psychiczna była wcześniej uznawana za podtyp zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, ale w 2013 roku w Podręczniku diagnostycznym i statystycznym zaburzeń psychicznych DSM-5 uznano, że ma ona własne kryteria diagnostyczne.
Czynniki biologiczne i środowiskowe, które mogą napędzać gromadzenie, nie są dobrze poznane. Objawy pojawiają się zwykle u nastolatków i są bardziej nasilone u osób starszych z tą chorobą. Częściowo dzieje się tak dlatego, że mieli więcej czasu na zdobywanie nowych rzeczy, stwierdziła Kiara Timpano, profesor psychologii na Uniwersytecie w Miami.
„Nagle trzeba zmniejszyć rozmiar tego ogromnego domu z tym wszystkim, co zaczyna wywierać presję na ludziach” – powiedziała. W przypadku Bernadette jej bałagan obejmuje kolekcję kaset VHS i przypraw w jej kuchni, które jej zdaniem trafiły do administracji Clintona.
Ale to coś więcej niż tylko przechowywanie rzeczy przez dziesięciolecia. Według Catherine Ayers, profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego, potrzeba kolekcjonowania nasila się wraz z wiekiem.
Naukowcy pracują nad zrozumieniem przyczyny. Ayers i Timpano teoretyzują, że związane z wiekiem zmiany poznawcze – szczególnie w płacie czołowym, który reguluje impulsywność i rozwiązywanie problemów – zaostrzają zaburzenie.
„To jedyne zaburzenie psychiczne inne niż demencja, którego częstość występowania i nasilenie wzrasta wraz z wiekiem” – stwierdziła Ayers.
W miarę starzenia się społeczeństwa USA gromadzenie zapasów staje się coraz większym problemem zdrowia publicznego: około 1 na 5 mieszkańców USA to przedstawiciele pokolenia wyżu demograficznego, a do 2030 r. wszyscy będą się starzeć.
Jak wynika z lipcowego raportu sporządzonego przez Demokratów Specjalnej Komisji ds. Starzenia się Senatu Stanów Zjednoczonych, pod przewodnictwem byłego senatora Boba Caseya (D-Pa), w ramach tej zmiany populacji rząd federalny zajmie się problemem gromadzenia zapasów, w tym nie po kwestiach związanych z wiekiem, których wcześniej nie traktował jako priorytetu.
Zagrożenia zdrowotne wynikające z gromadzenia zapasów
Bałagan stwarza ryzyko fizyczne. Ciasny i zdezorganizowany dom jest szczególnie niebezpieczny dla osób starszych, ponieważ ryzyko upadku i złamania kości wzrasta wraz z wiekiem. Zbyt wiele rzeczy w jednym pomieszczeniu może spowodować zagrożenie pożarowe.
W zeszłym roku Narodowa Fundacja Poległych Strażaków napisała do kierownictwa komisji senackiej, że „warunki gromadzenia materiałów należą do najniebezpieczniejszych warunków, z jakimi może spotkać się straż pożarna”. Grupa stwierdziła również, że zatłoczone domy opóźniają udzielenie pomocy w nagłych wypadkach i zwiększają prawdopodobieństwo, że osoba udzielająca pierwszej pomocy odniesie obrażenia podczas wezwania.
Rada Komisarzy hrabstwa Bucks w Pensylwanii powiedziała Casey, że pleśń i owady związane z gromadzeniem śmieci mogą przedostać się do sąsiednich domów, zagrażając zdrowiu sąsiadów.
Ze względów bezpieczeństwa dla członka rodziny lub organu odpowiedzialnego za zdrowie publiczne może kusić szybkie opróżnienie czyjegoś domu za jednym zamachem.
Timpano powiedział, że może to przynieść odwrotny skutek, ponieważ nie rozwiązuje podstawowych problemów ludzi i może być traumatyczne.
„To naprawdę może podważyć zaufanie i jeszcze bardziej zmniejszyć prawdopodobieństwo, że dana osoba będzie chciała szukać pomocy w przyszłości” – stwierdziła.
Timpano stwierdził, że skuteczniejsze jest pomaganie ludziom w budowaniu wewnętrznej motywacji do zmian i pomaganie im w określeniu celów zarządzania gromadzeniem.
Na przykład na zajęciach „Walka z zarazą” kobieta o imieniu Diane powiedziała grupie, że chce czystszego domu, aby móc zapraszać ludzi do środka i nie czuć się zawstydzona.
Sanford powiedział, że uczy się trzymać dokumenty i lepiej porządkować kolekcję.
Bernadette chce zwolnić swoją sypialnię, aby móc w niej ponownie spać. Cieszy się też, że na pierwszym piętrze ma wystarczająco dużo miejsca, aby jej kot mógł się bawić.
„Ponieważ teraz ma całe miejsce” – powiedziała – „biega za swoim kutasem jak szalony”.
Ostatecznie dom osoby cierpiącej na zaburzenia zbieractwa może zawsze być nieco zatłoczony i to jest w porządku. Celem zabiegu jest uczynienie przestrzeni zdrową i bezpieczną, powiedział Pimpano, a nie uzyskanie zgody Marie Kondo.
Brak leczenia pozostawia niewiele możliwości
Badanie przeprowadzone w 2020 r. wykazało, że gromadzenie jest skorelowane z bezdomnością, a ryzyko eksmisji w przypadku osób cierpiących na to zaburzenie jest większe.
Prawnicy ds. mieszkalnictwa argumentują, że lokatorzy z diagnozą mają prawo do rozsądnych warunków mieszkaniowych zgodnie z ustawą o godziwych warunkach mieszkaniowych. Może to pomóc dać komuś czas na zadeklarowanie domu i skorzystanie z terapii, zanim zostanie zmuszony do opuszczenia domu.
Jak jednak wskazano w raporcie Senackiej Komisji ds. Starzenia się, brak zasobów ogranicza wysiłki na rzecz wdrożenia tych udogodnień.
Gromadzenie jest trudne do leczenia. W badaniu przeprowadzonym w 2018 r. przez Ayersa, psychiatrę z UCSD, osoby angażujące się w gromadzenie muszą być silnie zmotywowane i często wymagają znacznego wsparcia, aby utrzymać zaangażowanie w terapię.
Wyzwanie, jakim jest trzymanie się planu leczenia, pogłębia brak klinicystów posiadających niezbędną wiedzę specjalistyczną, powiedziała Janet Spinelli, współprzewodnicząca grupy zadaniowej ds. gromadzenia zapasów w Rhode Island.
Czy zmiany w polityce federalnej mogą pomóc?
Casey, były senator Pensylwanii, opowiadał się za większą edukacją i pomocą techniczną w przypadku zaburzeń zbieractwa.
We wrześniu wezwał Administrację ds. Nadużywania Substancji i Usług Zdrowia Psychicznego do opracowania szkoleń, wsparcia i wskazówek dla społeczności i lekarzy. Powiedział również, że Centra Usług Medicare i Medicaid powinny zbadać sposoby objęcia leczenia i usług gromadzenia danych opartych na dowodach.
Może to obejmować zwiększone finansowanie Medicare na rzecz mobilnych służb kryzysowych, które będą mogły docierać do domów ludzi. Jest to jeden ze sposobów skierowania pacjenta na terapię, powiedział Spinelli.
Inna strategia polega na tym, że Medicaid i Medicare zwracają koszty pracownikom służby zdrowia, którzy pomagają pacjentom w lekkich sprzątaniach i organizacji. Badania pokazują, że wiele osób gromadzących ma trudności z zadaniami kategoryzacyjnymi.
Williams z Fight the Blight zgadza się, że oprócz większego wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego potrzebne są usługi finansowane przez podatników, aby pomóc ludziom uporać się z ich zaburzeniami.
Kiedy ktoś w grupie osiągnie punkt, w którym może zadeklarować swój dom, walka z niewłaściwym wężem pomoże mu rozpocząć proces czyszczenia, usuwania i porządkowania.
Usługa jest bezpłatna dla osób zarabiających poniżej 150% federalnego poziomu ubóstwa. Osoby, które przekroczą ten próg, mogą płacić za wsparcie Schiebetkala. Koszty różnią się również w zależności od wielkości nieruchomości i stopnia zabezpieczenia.
Ponadto Spinelli uważa, że Medicaid i Medicare powinny finansować więcej specjalistów zajmujących się pomocą rówieśniczą w zakresie zaburzeń zbieractwa. Ci pracownicy zajmujący się zdrowiem psychicznym czerpią z własnych doświadczeń życiowych, aby pomóc osobom z podobnymi diagnozami. Na przykład doradcy rówieśniczy mogą prowadzić zajęcia takie jak Walka z zarazą.
Bernadette i Sanford twierdzą, że kursy takie jak te, na które uczęszczają, powinny być dostępne w Stanach Zjednoczonych
Tym, którzy dopiero zaczynają zajmować się własnym gromadzeniem, Sanford zaleca cierpliwość i wytrwałość.
„Nawet jeśli jest to mała praca tutaj, trochę tam” – powiedział – „to się zgadza”.
Źródła: