Czytelnicy MailOnline byli wczoraj zniesmaczeni po przeczytaniu o 34-letnim brytyjskim weganie, który codziennie pije własny nieświeży mocz.
Teraz lekarze ostrzegają przed jeszcze bardziej obrzydliwym trendem – spożywaniem moczu nieznajomych.
Butelki na mocz można kupić w internetowych witrynach poświęconych fetyszowi już za 8 funtów, a sprzedawcy zachęcają klientów do ich wypicia lub „robienia z nich dzbanka herbaty”.
Doktor Zakariya Waqar-Uddin, lekarz pierwszego kontaktu z zachodniego Londynu, powiedziała MailOnline, że mocz jest produktem odpadowym, który nie przynosi żadnych korzyści i dlatego jest usuwany z organizmu.
A picie moczu innych osób naraża się na ryzyko zarażenia się infekcjami, powiedział.
„Rynek fetyszów staje się coraz bardziej dziwaczny i próbuje w jakiś sposób podnieść stawkę” – powiedział
Co zaskakujące, obawia się, że kryzys związany z kosztami życia może sprawić, że więcej osób będzie sprzedawać swoje modele w Internecie. Dr Waqar-Uddin stwierdziła, że rosnące rachunki za energię, żywność i paliwo zmuszają ludzi do „nieszablonowego myślenia”.
Dziwne wyznanie Harry'ego Matadeena, że wczoraj pił wielomiesięczny mocz, trafiło na pierwsze strony gazet na całym świecie, a jego treść zamieściły gazety we Francji, Hiszpanii, na Węgrzech, a nawet w Brazylii.
Opisując siebie jako „otwartego umysłu”, Matadeen wyjaśnił, jak wpadł w ten dziwny nawyk w 2016 r., ponieważ „desperacko chciał wyleczyć” swoje problemy psychiczne.
Powiedział, że mocz, którego wypija 200 ml dziennie, pozostawił go „nowym poczuciem spokoju i determinacji” i niemal natychmiast go uzdrowił.
Harry Matadeen (na zdjęciu), 34 lata, z Hampshire, zaczął pić mocz latem 2016 roku, ponieważ „desperacko” chciał wyleczyć swoją depresję i był „otwarty” na to
Lekarze poprosili dziś Brytyjczyków, aby przestali kupować używane prezerwatywy i tampony, butelki na mocz (na zdjęciu) i pojemniki na odchody. Lekarze obawiają się, że obrzydliwe listy – dostępne w Internecie za jedyne 8 funtów za sztukę – mogą stać się coraz bardziej powszechne w obliczu kryzysu kosztów życia
A Matadeen, który czasami bierze własny spray i spryskuje nim twarz, twierdzi, że to „sekret wiecznej młodości”.
Mówi się, że urynoterapia ma swoje korzenie w Biblii. Dokumenty historyczne sugerują, że Aztekowie dezynfekowali nim rany, a o jego rzekomych zaletach wspomina się także w literaturze indyjskiej i chińskiej.
Do fanów „urofagii”, terminu używanego do opisania tej dziwnej praktyki, należy Madonna.
[W 1945 roku John Warmstrong, brytyjski naturopata, opublikował książkę, w której twierdził, że picie moczu może wyleczyć wszystkie główne choroby
Nie ma jednak na to naukowych dowodów.
Lekarze uznają, że picie moczu w małych ilościach jest zwykle nieszkodliwe i może być lepsze niż nic w sytuacjach życia lub śmierci.
Jednak spożywanie własnego moczu może powodować nudności, wymioty, biegunkę i zaburzenia równowagi elektrolitowej, co przyspiesza odwodnienie.
Doktor Waqar-Uddin powiedziała: „Picie własnego moczu naraża jedynie na choroby lub infekcje, które już masz.
„Ale picie moczu innych ludzi naraża cię na infekcję, którą mają oni”.
Bakterie w moczu innych osób mogą powodować problemy żołądkowo-jelitowe, takie jak salmonella i shigella, a także inne infekcje.
Picie moczu obciąża nerki, które oczyszczają krew z toksyn i przekształcają produkty przemiany materii – takie jak potas i azot – w mocz.
Spożywanie moczu oznacza, że nerki muszą ciężko pracować, aby odfiltrować odpady.
Dr Jeff Foster, lekarz pierwszego kontaktu w Warwickshire, powiedział: „Nie są znane żadne korzyści zdrowotne wynikające z picia własnego moczu lub pocierania nim ciała (lub moczu innej osoby).
„Doustnie jest znacznie gorzej – może faktycznie przyspieszyć proces suszenia i potencjalnie wprowadzić bakterie.
„Konkluzja jest taka, że jeśli nie jesz ani nie pocierasz własnych odchodów, to nie myśl, że stosowanie tej samej zasady w przypadku moczu jest w jakikolwiek sposób zdrowsze.
„Odpady są odpadami nie bez powodu”.
Pojemniki na mocz, czasami nazywane „słodkim nektarem”, są również dostępne za jedyne 8 funtów.
Jedna reklama przedstawia butelkę Highland Spring o pojemności 500 ml zawierającą żółtawy płyn.
Napisano tam: „W tej butelce jest wystarczająco dużo, żeby dobrze się bawić... nalej sobie na głowę, umyj twarz, wypij, usiądź i wąchaj, przepłucz gardło, zaparz sobie z tego dzbanek herbaty... To twój wybór”.
W oddzielnym poście zaoferowano 30 ml moczu na jedno miejsce, zaznaczając, że można poprosić o większą ilość, ale wiąże się to z dodatkową opłatą.
Inna oferuje „świeżo wyprodukowany mocz”, który jest „przygotowywany na zamówienie i wysyłany pierwszą klasą”.
