Po ambulatoryjnej operacji plastycznej trafiały do szpitala lub same do domu pooperacyjnego
Lisa Farris obawiała się, że po niedawnej liposukcji i plastyce brzucha poważna infekcja szybko się pogorszy. Zadzwoniła więc do centrum chirurgii plastycznej i zapytała, czy powinna udać się na pogotowie – twierdzi w pozwie. Pielęgniarka, która odebrała telefon w Sono Bello Center w Addison w Teksasie, powiedziała jej…
Po ambulatoryjnej operacji plastycznej trafiały do szpitala lub same do domu pooperacyjnego
Lisa Farris obawiała się, że po niedawnej liposukcji i plastyce brzucha poważna infekcja szybko się pogorszy. Zadzwoniła więc do centrum chirurgii plastycznej i zapytała, czy powinna udać się na pogotowie – twierdzi w pozwie.
Pielęgniarka, która odebrała telefon w Sono Bello Center w Addison w Teksasie, powiedziała jej, aby „pod żadnym pozorem” nie zgłaszała się na pogotowie, mimo że z nacięcia Farris wyciekała „duża śmierdząca ciecz” – wynika z pozwu o błąd w sztuce, który złożyła przeciwko sieci chirurgii plastycznej w 2024 roku.
Pielęgniarka powiedziała Farris, że „wystarczy wzmocnić bandaż, aby powstrzymać wyciekający płyn i dać jej czas” – czytamy w dokumentach pozwu.
„Na szczęście pani Farris trafiła na izbę przyjęć, gdzie zdiagnozowano u niej sepsę w wyniku powikłań chirurgicznych” – napisał w pozwie sądowym ekspert medyczny z jej zespołu prawnego. Nieleczona sepsa może prowadzić do śmierci.
Urzędnicy Sono Bello odmówili omówienia pozwów dotyczących nadużyć w sztuce złożonych przeciwko firmie, powołując się na przepisy dotyczące prywatności pacjentów. Jednak w pozwie sądowym firma kwestionowała twierdzenia Farrisa. Rozpatrzenie sprawy ma nastąpić na początku przyszłego roku.
Pozew Farris jest jedną z kilkudziesięciu spraw dotyczących błędów w sztuce lekarskiej wniesionych w ciągu ostatnich trzech lat, w których zarzuca się sieciom chirurgii plastycznej niezapewnienie pacjentom odpowiedniej opieki w dniach i tygodniach po zabiegach – w wielu przypadkach poprzez rzekomy brak szybkiego leczenia bolesnych infekcji i innych poważnych powikłań – w tym przypadku czterech pacjentów, którzy zmarli – jak wykazało badanie KFF Health News.
Z dokumentów sądowych wynika, że w niektórych przypadkach pacjenci, którzy przebyli setki mil lub więcej w celu pozornie rutynowych operacji, rzekomo doznawali bolesnych powikłań podczas rekonwalescencji w pokojach hotelowych lub nielicencjonowanych „domach wypoczynkowych”, w których brakowało odpowiedniego personelu medycznego i nadzoru.
Chociaż po każdym zabiegu chirurgicznym mogą wystąpić powikłania, takie jak infekcje, w ponad dwóch trzecich przypadków chirurgii plastycznej badanych przez KFF Health News za przyczynę urazów uznawano problemy związane z opieką pooperacyjną.
Zaangażowane firmy chirurgiczne – niektóre, jak Sono Bello, finansowane przez inwestorów private equity – oferują planowe zabiegi, takie jak liposukcja i „przeróbka mamusi” pacjentom, którzy płacą tysiące dolarów z własnej kieszeni lub na kredyt. Reklamy obiecują zmieniające życie techniki modelowania ciała przy minimalnym ryzyku i krótkim czasie powrotu do zdrowia.
Sprawy sądowe dotyczące błędów w sztuce lekarskiej nie nadążają za rozwojem tych firm. Z dokumentów sądowych wynika, że sieci te oskarżają sieci o zatrudnianie lekarzy, którzy nie byli odpowiednio przeszkoleni lub mieli trudną przeszłość, a także o stosowanie taktyk sprzedaży pod presją i wprowadzających w błąd reklam w celu bagatelizowania zagrożeń dla bezpieczeństwa. Firmy zaprzeczają tym zarzutom i niektóre pozwy zostały oddalone.
Patrick Schaner, chirurg plastyczny i dyrektor medyczny Sono Bello, podkreślił, że firma wykonała ponad 300 000 operacji kosmetycznych z minimalnymi powikłaniami. „Ten kontekst jest bardzo ważny” – powiedział w wywiadzie.
Schaner stwierdziła, że chirurdzy Sono Bello są „dobrzy w tym, co robią”, ponieważ wykonują dużą liczbę zabiegów. „Wykonujemy świetną robotę, wdrażając protokoły bezpieczeństwa” – powiedział.
Z akt sądowych wynika, że wielu pacjentów składających pozwy za zniekształcenie obrażeń obwinia zdarzenia, które wydarzyły się po ich operacjach, na przykład wizyty u lekarza, podczas których personel medyczny rzekomo nie rozpoznał lub odrzucił dowody wskazujące na nasilenie powikłań chirurgicznych.
Pielęgniarka z ośrodka Sono Bello pod Chicago rzekomo nie powiadomiła lekarzy, gdy Mary Anne Garcia, pacjentka, która przeszła w ośrodku liposukcję około trzy tygodnie wcześniej, pojawiła się z ciotką. Z pozwu złożonego we wrześniu przez jej majątek wynika, że Garcia miała zawroty głowy i była tak słaba, że aby wrócić do samochodu, potrzebowała wózka inwalidzkiego.
Zamiast kazać Garcii udać się na pogotowie, pielęgniarka Sono Bello kazała jej „pić więcej płynów i spróbować coś zjeść” – czytamy w skardze.
Z pozwu wynika, że Garcia zmarł następnego dnia w wyniku zatrzymania akcji serca. Sono Bello nie złożył jeszcze odpowiedzi na pozew w sądzie.
„To było okropne”
Susan Easley (59 l.), weteranka amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego, która przez dwie dekady pracowała nad projektami dotyczącymi AIDS w Afryce, zmarła w zeszłym roku w krótkoterminowym mieszkaniu w Waszyngtonie.
Z pozwu złożonego w listopadzie wynika, że jej syn Gavin znalazł jej ciało 13 maja 2024 r., cztery dni po operacji liposukcji i transferu tłuszczu AirSculpt w Elite Body Sculpture w pobliskim Wiedniu w Wirginii.
„To było okropne” – powiedział Gavin Easley w wywiadzie dla KFF Health News. „Moja matka była uosobieniem dobroci, troski i bezwarunkowej miłości. Była najbardziej niesamowitą kobietą, jaką kiedykolwiek znałem” – powiedział Easley (29 l.), który wraz z żoną prowadzi gospodarstwo ekologiczne w Arkansas.
W pozwie zarzuca się, że chirurg Dare Ajibade Easley podał nadmierną ilość lidokainy znieczulającej podczas 6,5-godzinnego zabiegu i nie uznał utrzymujących się wymiotów po zabiegu za oznakę toksyczności. Zadzwoniła do kliniki, aby zgłosić swój stan, ale jej obawy zostały oddalone – wynika z pozwu.
„Kiedy zadzwoniła, aby zgłosić komplikacje, nie potraktowali tego poważnie” – powiedział prawnik z Wirginii, Peter Anderson, który złożył pozew. Stwierdził, że Easley wykazywał „wyraźne oznaki i objawy” problemów.
AirSculpt to marka Elite Body Sculpture, sieci z siedzibą w Miami Beach, założonej przez chirurga plastycznego Aarona Rollinsa. Firma, wspierana przez inwestorów private equity, ma około 30 biur na terenie całego kraju. Ani firma, ani Rollins nie odpowiedzieli na wielokrotne prośby o komentarz w sprawie pozwów pacjentów. W pozwie sądowym spółka odpierała zarzuty.
Według firmy Ajibade przeniósł się do Teksasu, gdzie pracuje dla Sono Bello w San Antonio. Ani chirurg, ani gabinet chirurgiczny w Wirginii, który jest również oskarżony w tej sprawie, nie odpowiedzieli na wezwania do komentarza. Oskarżeni nie złożyli jeszcze odpowiedzi w sądzie.
Prężnie rozwijający się biznes
Firma Sono Bello, posiadająca ponad 100 ośrodków w całym kraju, reklamuje się jako „specjalista chirurgii plastycznej nr 1 w Ameryce”.
We wrześniu pacjenci złożyli siedem spraw dotyczących nadużyć w sztuce przeciwko firmie Sono Bello – każda w innym stanie. W wywiadzie Marcy Norwood Lynch, wiceprezes wykonawczy i dyrektor prawny Sono Bello, spekulowała, że wzrost liczby przypadków ma związek z relacjami z firmy KFF Health News i NBC News. Jej zdaniem może istnieć „spójność” pomiędzy zgłaszaniem a składaniem pozwów. Firma w sądzie odpierała zarzuty.
KFF Health News zbadało próbę ponad 100 spraw dotyczących błędów w sztuce lekarskiej wniesionych przeciwko wielostanowym sieciom chirurgicznym w okresie od początku lutego 2023 r. do listopada 2025 r. Same pozwy dotyczące błędów w sztuce lekarskiej nie dowodzą, że opieka jest poniżej standardów, chociaż wiele komisji lekarskich i licencjonujących postrzega je jako narzędzie oceny jakości leczenia.
Heather Faulkner, chirurg plastyczny i profesor nadzwyczajny w Emory University School of Medicine w Atlancie, twierdzi, że chirurdzy muszą szybko rozpoznawać oznaki infekcji, zanim zacznie ona postępować i doprowadzi do poważnej, a nawet zagrażającej życiu choroby.
Powiedziała, że w Emory chirurdzy mają obowiązek być obecni na pierwszej wizycie pacjentów po operacji plastycznej. „Ostatecznie odpowiedzialny jest lekarz” – powiedziała. „Pacjent musi zobaczyć osoba, która przeprowadziła operację i wiedzieć, jak rozpoznać, że coś jest nie tak” – powiedział Faulkner w wywiadzie.
Pacjenci, którzy pozywają sieci chirurgii plastycznej, często twierdzą, że byli leczeni przez pielęgniarki lub inny personel, któremu ich zdaniem brakowało przeszkolenia w zakresie identyfikowania problemów i radzenia sobie z nimi, zanim wymagali doraźnego leczenia ran.
Schaner, dyrektor medyczny Sono Bello, powiedział, że firma posiada system komunikacji telefonicznej, który umożliwia pacjentom kontakt z chirurgiem lub innymi lekarzami firmy. Chociaż pielęgniarki leczą niektórych pacjentów, „ostateczna decyzja należy do chirurga” – powiedział.
Z akt sądowych wynika, że pięciu pacjentów leczonych w ośrodkach Sono Bello, którzy w 2025 roku pozwali firmę, stwierdziło, że powikłania pooperacyjne zostały oddalone po tym, jak personel medyczny, w tym chirurdzy, zobaczył zdjęcia urazów. Sprawy są w toku.
Schaner powiedział, że Sono Bello czasami umożliwia pacjentom przesyłanie zdjęć ran, ale zdjęcia te „nie są jedynym sposobem oceny” urazów lub powikłań pacjenta.
Joshua Kiernan pozwał Sono Bello po poddaniu się liposukcji w oddziale w Kolumbii w Południowej Karolinie 28 maja 2024 r. 8 czerwca 2024 r. potknął się i upadł na parkingu sali gimnastycznej, powodując drenaż wokół rozcięcia w brzuchu – wynika z pozwu. Jak wynika z pozwu, 17 czerwca 2024 r. Kiernan odwiedził biuro i skarżył się na „zaczerwienienie i ból” wokół nacięcia.
Chirurg Stancie Rhodes nie zbadał go osobiście, ale poprosił pracownika biura o zrobienie zdjęcia, „aby mogła je obejrzeć z innej części gabinetu” – czytamy w skardze.
Chirurg odesłał wiadomość, że zdjęcie „wygląda dobrze”, a Kiernanowi polecono zażywać Tylenol na ból i zgłosić się do gabinetu tydzień później – jak głosi skarga.
Jak wynika z pozwu, dwa dni przed nominacją Kiernan wymagał natychmiastowego leczenia szpitalnego z powodu „krwiaka i infekcji brzucha”.
Kiernan przeszedł sześć zabiegów chirurgicznych i poniósł ponad 325 000 dolarów rachunków za leczenie swojej choroby – wynika z pozwu. W pozwie sądowym Sono Bello zaprzeczyła zarzutom.
„Opieka chirurgiczna nie kończy się na ostatnim szwie” – powiedział Mark Domański, chirurg plastyczny z Wirginii, który uważa, że sieci klinik są na ogół bardziej biegłe w marketingu niż w zapewnianiu pacjentom opieki na najwyższym poziomie. „Polega na wizytach pooperacyjnych z chirurgiem, który przeprowadził zabieg, który jest po to, aby odpowiedzieć na wątpliwości i pytania pacjenta, zwłaszcza jeśli sprawy nie przebiegają dobrze” – powiedział.
Domy wypoczynkowe
Wielu pacjentów udających się na operację plastyczną, aby zaoszczędzić pieniądze lub z powodu braku możliwości leczenia w ich okolicy, nie może natychmiast wrócić do domu.
Jednak nie ma zgody co do tego, gdzie i jak długo pacjenci powinni wracać do zdrowia oraz jakie usługi medyczne powinny być dla nich dostępne.
Scott Hollenbeck, były prezes Amerykańskiego Towarzystwa Chirurgów Plastycznych, powiedział, że przepisy ustawowe i wykonawcze w większości stanów nie określają precyzyjnych wymagań.
„Może to prowadzić do dużych różnic w nadzorze, kwalifikacjach personelu i dostępnym wsparciu medycznym” – stwierdził.
Towarzystwo Chirurgii Plastycznej ostrzega przed chałupniczą działalnością ośrodków rekonwalescencji, które często pobierają od pacjentów setki dolarów za noc podczas rekonwalescencji, mimo że może im brakować personelu medycznego zdolnego do leczenia ewentualnych powikłań chirurgicznych.
Z akt sądowych na Florydzie wynika, że pacjenci przebywający w domach rekonwalescencji i hotelach umierali lub cierpieli z powodu nieleczonych powikłań, szczególnie na południu Florydy, gdzie władze od dziesięciu lub więcej lat walczą o uregulowanie kwestii nielicencjonowanych ośrodków. Lokalny poseł złożył niedawno projekt ustawy mający na celu ich ograniczenie.
Hollenbeck powiedziała, że pacjenci wracający do zdrowia w hotelu lub innym ośrodku muszą z wyprzedzeniem dowiedzieć się, jaki „poziom opieki” jest dostępny. Stwierdził, że reklamy promujące „luksusowe” zakwaterowanie lub „dogodną lokalizację” nie sprawiają, że hotel ma „kliniczne kwalifikacje do zapewniania opieki rekonwalescencyjnej”.
Easley, którego matka mieszka w Waszyngtonie, zmarła, powiedział, że nie może zrozumieć, co się stało, gdy transport medyczny zabrał ją z centrum chirurgicznego w Wirginii do prowizorycznego mieszkania.
Powiedział, że jego matka, która urodziła się w małej wiosce w Ugandzie, zanim jako nastolatka wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych i wstąpiła do armii amerykańskiej, „miała tak wiele planów” na przyszłość.
Susan Easley uzyskała zgodę lekarzy na nową misję w Afryce. Według syna planowała następnie przejść na emeryturę i m.in. otworzyć farmę w Tanzanii.
W pozwie zarzuca się, że ośrodek chirurgiczny wypisał ją wcześniej ze względu na oznaki niebezpiecznego stanu zwanego „ogólnoustrojową toksycznością miejscowego środka znieczulającego”, spowodowanego przedawkowaniem lidokainy.
Susan Easley zadzwoniła tego dnia do centrum chirurgicznego i zgłosiła „liczne epizody nudności i wymiotów”, ale „nie ma dowodów”, że ktoś kazał jej udać się na pogotowie – czytamy w pozwie.
„Nie wiem, co jej powiedzieli” – powiedział Gavin Easley. „To dla mnie straszna myśl. Nie mam pojęcia, jak dotrzeć do sedna tej tajemnicy”.
„Śmierć, której można uniknąć”
Niektóre pozwy dotyczą decyzji podejmowanych przez personel pomocniczy, który pomaga monitorować pacjentów po operacji.
To krytyczny punkt w przypadku Mary Anne Garcia, kobiety ze stanu Illinois, która zmarła po tym, jak ciotka zawiozła ją do biura Sono Bello w Oakbrook Terrace w stanie Illinois 4 czerwca 2024 r.
W pozwie czytamy, że Garcia „czuł się ospały, miał zawroty głowy i mdłości”. Ze skargi wynika, że miała także szybkie bicie serca i niskie ciśnienie krwi. Jednak dyplomowana pielęgniarka Lucia Raddatz nie powiadomiła chirurga ani nie nalegała, aby Garcia trafiła na doraźną pomoc, mimo że Raddatz musiał jej pomóc z powrotem do samochodu na wózku inwalidzkim ze względu na „poważnie osłabiony stan Garcii” – czytamy w pozwie.
W pozwie złożonym w imieniu majątku Garcii oskarżonymi są Raddatz i Sono Bello. Lekarz z izby przyjęć zatrudniony w charakterze biegłego w tej sprawie powiedział, że gdyby Garcia trafiła na izbę przyjęć 4 czerwca, „otrzymałaby leczenie, które zapobiegłoby jej śmierci” – głosi akta sądowe. Sono Bello nie skomentowała tej sprawy i nie złożyła jeszcze odpowiedzi w sądzie.
Uznani chirurdzy plastyczni twierdzą, że często są wzywani do leczenia pacjentów zgłaszających się na izbę przyjęć z powikłaniami, ponieważ chirurdzy pracujący dla tej sieci mogą nie mieć przywilejów lokalnego szpitala lub z innych powodów być niedostępni do konsultacji.
„Nie ma ani jednego mojego kolegi, który nie zmagałby się więcej niż raz z powikłaniami występującymi w tego typu placówkach lub uzdrowiskach medycznych” – powiedział Charles Pierce, prezes-elekt Towarzystwa Chirurgów Plastycznych w New Jersey.
„Zły i zdradzony”
Jak wynika z pozwu o błąd w sztuce, który złożyła w listopadzie przeciwko chirurgowi Rambodowi Charepoo i jego pracodawcy Mia Aesthetics, lekarze w szpitalu w Austin w Teksasie wyrazili frustrację podczas opieki nad Anną Palko, 33-letnią matką czwórki dzieci. Firma z siedzibą w Miami, działająca w kilkunastu miastach, w tym w Austin, reklamuje się jako oferująca chirurgię plastyczną najwyższej jakości w przystępnych cenach.
Lekarz z St. David's Medical Center w Austin zapisał w dokumentacji medycznej Palko: „Niestety u pacjenta wystąpiły powikłania pooperacyjne u lekarza, który jest znany na naszym oddziale ratunkowym z podobnych powikłań pooperacyjnych związanych z operacjami kosmetycznymi wykonywanymi przez MIA (sic!) Aesthetics” – czytamy w pozwie.
Z akt sądowych wynika, że Palko jest jedną z pięciu kobiet z Teksasu, które pozwały firmy Charepoo i Mia Aesthetics za nadużycia w sztuce w okresie od połowy lipca do końca listopada tego roku.
Cztery kobiety zarzucają chirurgowi i firmie nieodpowiednie leczenie infekcji, które wystąpiły po operacji, piąta zaś zarzuca inne powikłania. Mia Aesthetics została oddalona ze sprawy. Z akt sądowych wynika, że chirurg i firma zaprzeczyli zarzutom przedstawionym w pozwie sądowym.
Charepoo było także przedmiotem długiego śledztwa prowadzonego przez Texas Medical Board, która wydaje licencje lekarzom.
W sierpniu 2021 roku panel zarzucił, że chirurg „nie spełnił standardów opieki” podczas leczenia sześciu pacjentów, w tym jednego, którego „naraził na ryzyko”, pozwalając pacjentowi opuścić centrum chirurgiczne prywatnym pojazdem w kierunku izby przyjęć po tym, jak osoba „doznała znacznego niedociśnienia i wstrząsu krwotocznego”.
W październiku 2024 r. komisja lekarska stwierdziła, że Charepoo nie spełnił standardów opieki w przypadku pięciu z sześciu pacjentów. Zarząd wymagał od niego, aby przez dwa lata miał przełożonego chirurgicznego nadzorującego 20 operacji kwartalnych. Zarząd nakazał mu także odbycie szkolenia medycznego, zdanie egzaminu i zapłacenie grzywny w wysokości 4000 dolarów.
Charepoo walczy z nakazem w sądzie. Charepoo, Mia Aesthetics oraz prawnicy reprezentujący Charepoo i firmę nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.
W styczniu pozwał Komisję Lekarską Teksasu, twierdząc, że kara jest „zarówno nadmierna, jak i nieuzasadniona” i powinna zostać unieważniona. Komisja lekarska odmówiła komentarza w sprawie pozwu, który toczy się przed Sądem Rejonowym hrabstwa Travis.
Kiedy pacjentka Palko usłyszała o problemach chirurga, była zszokowana. Powiedziała, że wybrała Mia Aesthetics, ponieważ w reklamach obiecywano wysoko wykwalifikowanych lekarzy.
„Czułam się zniesmaczona, zła i zdradzona” – napisała Palko w e-mailu wysłanym za pośrednictwem swojego prawnika.
Czy przeszłaś liposukcję, „mamę metamorfozę”, plastykę brzucha, brazylijski lifting pośladków lub inny rodzaj operacji plastycznej? Chętnie dowiemy się o Twoich doświadczeniach. Kliknij tutaj, aby skontaktować się z naszym zespołem ds. raportów.
Źródła: