Badania sugerują, że rosnący wskaźnik otyłości mógł spowodować zahamowanie śmiertelności wśród kobiet w ciąży.
Kobiety zakładające rodziny w późniejszym okresie życia oraz częstsze stosowanie cięć cesarskich również mogły po raz pierwszy od dziesięcioleci doprowadzić do plateau w zakresie umieralności w związku z macierzyństwami.
Ryzyko śmierci podczas porodu lub w czasie ciąży w Wielkiej Brytanii jest niezwykle niskie – około 9,7 na 100 000 ciąż.
Jednak po stałym spadku od lat 30. XX wieku spowodowanym postępem medycyny, wskaźnik ten ustabilizował się około 2010 r. Naukowcy uważają, że przerwanie ciąży jest oznaką „coraz bardziej złożonych” ciąż, z jakimi borykają się lekarze w Wielkiej Brytanii.
W ostatnich dziesięcioleciach wzrosły wskaźniki otyłości – aż jedna czwarta kobiet jest otyła ze względów medycznych, a znacznie więcej ma nadwagę.
W ostatnich dziesięcioleciach wzrósł także średni wiek matek z około 32 do prawie 34 lat.
Bycie starszą matką zwiększa ryzyko urodzenia martwego dziecka, nadciśnienia i stanu przedrzucawkowego. Otyłość prowadzi do podobnych powikłań.
Dane z 14-letniego badania obejmującego 750 000 ciąż w Szkocji sugerują rosnący wskaźnik otyłości, a kobiety rodzące dzieci w późniejszym wieku mogą być częściowo odpowiedzialne za utrzymywanie się współczynnika umieralności matek po latach spadku (zdjęcie stockowe)
Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu przeanalizowali dane dotyczące ponad 750 000 urodzeń w Szkocji w ciągu 14 lat.
W przypadku kobiet starszych, grubszych lub po cięciu cesarskim ryzyko śmierci podczas noszenia dziecka było zwiększone.
Kobiety te były aż o 52% bardziej narażone na ciężkie zachorowania u matek, w tym na stany zagrażające życiu, takie jak posocznica, zawał serca i rzucawka – stan drgawkowy występujący u przyszłych matek.
Główny autor badania, dr Nazir Lone, ekspert w dziedzinie intensywnej terapii na Uniwersytecie w Edynburgu, stwierdził, że wzrost liczby czynników narażających kobiety na ryzyko poważnych powikłań u matek spowoduje wzrost wymagań wobec zespołów położniczych i zespołów opieki doraźnej.
„Rosnące występowanie tych czynników wśród matek w Wielkiej Brytanii może zatrzymać historyczny spadek umieralności matek i zwiększyć zapotrzebowanie na opiekę medyczną podczas ciąży i porodu” – stwierdził.
Naukowcy odkryli, że matki w wieku 40 lat i starsze były o 44 procent bardziej narażone na wystąpienie tego zdarzenia niż kobiety w ciąży w wieku od połowy do późnego wieku 20 lat.
Przyszłe matki po trzydziestce również były zagrożone i były o 22% wyższe w porównaniu z młodszymi matkami.
Ciężkie otyłe kobiety w ciąży ze wskaźnikiem masy ciała (BMI) wynoszącym 40 lub więcej były o 32% bardziej narażone na ryzyko nagłej potrzeby medycznej niż kobiety o prawidłowej masie ciała.
Kobiety, które były po prostu otyłe (BMI od 30 do 40), miały niższe, ale nadal znacznie zwiększone ryzyko, o 13 procent, niż szczuplejsze kobiety.
Poprzednie cesarskie cięcie wiązało się z o 52% większym ryzykiem poważnych powikłań u matki w porównaniu z tymi, które tego nie zrobiły.
Cięcie cesarskie niesie ze sobą ryzyko infekcji, zakrzepów krwi, krwawień i uszkodzeń pobliskich narządów, takich jak pęcherz i nerki.
Poprzednie badania wykazały, że starsze matki, czyli te, które ukończyły 35. rok życia, są bardziej narażone na poważne powikłania po cięciu cesarskim.
Jednym z największych czynników ryzyka były porody mnogie, takie jak: B. Bliźniaki lub trojaczki, przy czym w przypadku tych kobiet ryzyko wystąpienia nagłego wypadku było 2,4 razy większe.
Przyszłe matki z istniejącymi problemami zdrowotnymi, takimi jak: Osoby chore na cukrzycę, np. choroby serca, były czterokrotnie bardziej narażone na poważne zachorowania u matek.
Jednak dr Lone i jego współpracownicy byli najbardziej zaniepokojeni możliwymi do uniknięcia zagrożeniami, takimi jak otyłość, których liczba rośnie.
W swoim badaniu opublikowanym w czasopiśmie znieczulenie autorzy podkreślają, że odsetek otyłych kobiet w ciąży wzrósł do 26 procent w 2021 r., w porównaniu z 20 procent dziesięć lat wcześniej.
Doktor Lone powiedziała, że naukowcy mają nadzieję, że ich badanie będzie można wykorzystać do lepszej identyfikacji kobiet zagrożonych poważnymi zachorowaniami u matek.
Stwierdzili, że ma to kluczowe znaczenie, ponieważ oprócz konieczności samodzielnego leczenia, kobiety w ciąży są obarczone większym ryzykiem urodzenia martwego dziecka i śmierci.
Brytyjki od lat rodzą dzieci później.
Przypisywano to kobietom chcącym skupić się na karierze zawodowej oraz parom, które chciały odłożyć posiadanie dzieci do czasu, aż będzie ich stać na zakup domu przy zawrotnych cenach nieruchomości.
