Znaczenie współpracy w zapobieganiu depresji i samobójstwom
Kate Spade Anthony Bourdain Dziecko Ojciec Matka Przyjaciel Brat Siostra Klient… Któż z nas nie doświadczył spotkania ze śmiercią samobójczą. Kiedy służymy osobom podróżującym z zaburzeniami nastroju, eksploracja myśli i fantazji samobójczych wiąże się z pewnym terytorium. Kiedy w wiadomościach pojawia się mnóstwo informacji na temat tego rodzaju śmierci, nasze anteny podnoszą się i upewniają, że dbamy o osoby, na których nam zależy. Większość z nas uczy się eksplorować ten obszar z łatwością, jeśli nie pewnością. Nikt z nas nie chce kogoś...

Znaczenie współpracy w zapobieganiu depresji i samobójstwom
Kate Spade
Anthony'ego Bourdaina
Dziecko
Ojciec
Matka
Przyjaciel
Brat
Siostra
Klient…
Któż z nas nie miał wpływu na swoje życie spotkaniem ze śmiercią w wyniku samobójstwa. Kiedy służymy osobom podróżującym z zaburzeniami nastroju, eksploracja myśli i fantazji samobójczych wiąże się z pewnym terytorium. Kiedy w wiadomościach pojawia się mnóstwo informacji na temat tego rodzaju śmierci, nasze anteny podnoszą się i upewniają, że dbamy o osoby, na których nam zależy.
Większość z nas uczy się eksplorować ten obszar z łatwością, jeśli nie pewnością. Nikt z nas nie chce stracić kogoś w wyniku samobójstwa. My, żołnierze, rozpoczynamy rozmowę z pewnymi jasnymi celami:
-
Czy jest plan?
-
Jak poważny i natychmiastowy jest ten plan?
-
Czy mają dostęp do zasobów umożliwiających realizację tego planu?
-
I tak dalej.
My ORAZ nasi klienci mamy dostęp do informacji, ale nie zawsze wystarczający i równy dostęp do zasobów. Niedawne śmierć gwiazd mogą i mają wpływ na klientów podróżujących przez mroczniejsze środowisko żałoby i/lub zaburzeń nastroju.
W latach 80-tych pracowałem w Zachodnim Instytucie Neuropsychiatrii (WIN) na Oddziale Zaburzeń Nastroju. Mieliśmy luksus spędzania wielu godzin na indywidualnej pracy z każdym pacjentem. Było to dodatkiem do grup, stabilizacji leków itp. Nasz zespół składał się z psychiatry, psychologa, kilku pracowników socjalnych i pielęgniarek z dodatkowymi świadczeniodawcami. Spotykaliśmy się regularnie, wymienialiśmy się informacjami i współpracowaliśmy w zakresie opieki.
Większość obiektów stacjonarnych nie oferuje dziś takich luksusów. Jednakże hospitalizacja mająca na celu ochronę klientów przed bezpośrednim niebezpieczeństwem jest standardem opieki, takim jaki powinien być. Ale co z klientami, którzy nie stanowią wyraźnego i aktualnego zagrożenia, a mimo to są zagrożeni?
Jedna rzecz, której nauczyłem się z moich wczesnych i bardzo satysfakcjonujących doświadczeń w WIN, to znaczenie zespołu opiekuńczego. Zespół opiekuńczy pozwala lekarzom „umieścić szpital wokół pacjenta”, jak powiedziałby mój genialny kolega.
To oznacza:
-
Zwiększenie liczby wizyt do dwóch, trzech, czterech lub więcej razy w tygodniu
-
za zgodą klienta, włączając w to w razie potrzeby rodzinę lub przyjaciół do planu opieki
-
Komunikuj się regularnie pomiędzy wizytami
-
Pomoc klientowi w opracowaniu nieco ustrukturyzowanego harmonogramu dnia - jest to niezwykle cenne dla osób cierpiących na zamglenie mózgu i uczucie ciężkości, które mogą towarzyszyć zaburzeniom nastroju
-
Pomagając im zastosować małe, proste praktyki, których się nauczyli. W tym czasie miłosne medytacje za pośrednictwem aplikacji mogą być przydatne dla klientów. Jeśli jeszcze nie ćwiczyłeś uważności, nie jest to najlepszy czas na naukę uważności.
-
Współpraca z zespołem opiekującym się klientem. W moim przypadku oznacza to zazwyczaj mojego klienta i lekarza przepisującego lek.
Ta ostatnia kwestia, czyli współpraca z lekarzem przepisującym lek, jest moim zdaniem często zaniedbywana przez praktyków prowadzących prywatną praktykę. Jak mawiał mój mentor Dick Olney: „Nie czekaj, aż znajdziesz się w środku pożaru, aby przećwiczyć ćwiczenia przeciwpożarowe”.
Kiedy ktoś jest przygnębiony ciężką depresją ORAZ myśli o samobójstwie, wybucha burza. Jesteśmy w stanie zapewnić lepszą opiekę, jeśli mamy dobre relacje robocze z lekarzami przepisującymi leki naszym klientom. Jeśli masz klientów, którzy przyjmują leki i nie masz kontaktu z osobą przepisującą im leki, mam nadzieję, że uzyskasz zgodę, jeśli jeszcze jej nie masz. Skontaktuj się ze swoim wspólnym klientem, aby skonsultować się i współpracować. Rozwijając tego typu współpracę, możesz pomóc swojemu klientowi uzyskać dostęp do cennych zasobów, gdy może nie być w stanie.
I uważaj na siebie. Poważnie. Wyjdź do znajomych, poświęć trochę czasu na przebywanie w lesie i postaw stopy na trawie. Jeśli straciłeś kogoś na skutek samobójstwa, prawdopodobnie odczuwasz napięcie. Jak wiadomość o śmierci samobójczej wpływa na Ciebie i Twoją praktykę?
Zainspirowany Melanie McGhee, L.C.S.W.