Eksperci ds. zdrowia publicznego i uzależnienia od tytoniu powszechnie aprobują niedawne posunięcie administracji Bidena mające na celu ograniczenie nikotyny w papierosach sprzedawanych w USA do poziomu „nieuzależniającego”, ale obawiają się, że może to zachęcić niektórych do większego niż dotychczas palenia.
Plan został zaprezentowany przez Biały Dom we wtorek w ramach szerszych wysiłków mających na celu ograniczenie używania tytoniu w USA – szczególnie wśród nastolatków i mniejszości – oraz zmniejszenie liczby zgonów z powodu nowotworów w nadchodzących dziesięcioleciach.
Eksperci mówią DailyMail.com, że to posunięcie prawdopodobnie zapobiegnie uzależnieniu się od nikotyny większej liczby osób, chociaż pozytywne rezultaty mogą nie być widoczne przez lata.
Ekspert ostrzega, że niektórzy silnie uzależnieni użytkownicy nikotyny po prostu zaczną palić więcej papierosów, aby sobie pomóc, wyrządzając sobie przy tym więcej szkód fizycznych.
Eksperci są zgodni co do tego, że zakazy ograniczania zawartości nikotyny zawartej w papierosach mogą pomóc w ograniczeniu palenia, ale są podzieleni co do zakazów dotyczących e-papierosów
Doktor Michael Steinberg, dyrektor programu uzależnienia od tytoniu na Uniwersytecie Rutgers w New Brunswick w stanie New Jersey, powiedział DailyMail.com, że to posunięcie może być bardzo skuteczne.
„Myślę, że ograniczenie zawartości nikotyny w papierosach do poziomu nieuzależniającego może być najskuteczniejszą polityką FDA od czasu pojawienia się papierosów na rynku” – stwierdził.
Powiedział, że w dużej mierze niemożliwe jest powstrzymanie ludzi od eksperymentowania z papierosami, ponieważ dociekliwy umysł zawsze spróbuje czegoś przynajmniej raz.
Doktor Michael Steinberg (na zdjęciu), dyrektor Programu Uzależnienia od Tytoniu w firmie Rutgers, twierdzi, że może to być najskuteczniejsza polityka FDA od czasu pojawienia się papierosów na rynku
Znaczące zmniejszenie zawartości nikotyny w każdym papierosie spowoduje, że większość ludzi rzuci papierosa już po jednorazowym użyciu, a w rezultacie mniej osób będzie palić długoterminowo.
„Nie ma nic przyjemnego we wdychaniu dymu do płuc” – powiedział.
Papierosy zawierają dwa główne składniki: nikotynę i tytoń. Ta pierwsza powoduje silne uzależnienie – twierdzi Steinberg, jedna z najbardziej uzależniających legalnych substancji.
Tytoń nie uzależnia bez zawartości nikotyny, ale jego używanie może narazić człowieka na wszelkiego rodzaju ryzyko, w tym na wiele rodzajów raka, choroby płuc i serca.
Usunięcie uzależniającej zawartości z papierosów nie byłoby powodu, dla którego ktokolwiek miałby ich używać.
Redukcja byłaby również znacząca, gdyż Steinberg szacuje, że producent papierosów będzie musiał zmniejszyć zawartość nikotyny w swoich produktach o około 90 procent, aby zachować zgodność z przepisami.
Doktor Michael Weaver, dyrektor medyczny Centrum Badań Neurobehawioralnych nad Uzależnieniami w szkole medycznej McGovern Medical School na Uniwersytecie Teksasu w Houston, również zgadza się z tym posunięciem.
Myślę, że to dobry pomysł. Wdrożenie zajmie trochę czasu, a duże koncerny tytoniowe będą się opierać” – powiedział, spodziewając się długiej batalii prawnej w przyszłości.
Istnieją jednak pewne obawy. Przepisy te są wyraźnie skierowane do osób niepalących, aby zapobiec nabyciu przez nie szkodliwego nałogu.
Doktor Michael Weaver (na zdjęciu), dyrektor medyczny Centrum Badań Neurobehawioralnych nad Uzależnieniami na Uniwersytecie w Teksasie, twierdzi, że niewiele jest dowodów na to, że e-papierosy pomagają zmniejszyć spożycie papierosów
Chociaż osoby już uzależnione od nikotyny mogą być w stanie odzwyczaić się od narkotyku za pomocą mniejszych dawek nikotyny, niektórzy mogą palić więcej, aby uzyskać ulgę, wyjaśnia Weaver.
Robiąc to, wdychają więcej tytoniu – i innych szkodliwych składników – aby uzyskać normalną dawkę.
W ostatnich latach Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) prowadziła kampanie przeciwko przemysłowi nikotynowemu i tytoniowemu, a zarządzenia Białego Domu to tylko najnowsze z długiej listy ograniczeń nałożonych na te produkty.
Aromatyzowana nikotyna i syntetyczne nikotynowe produkty do e-papierosów znalazły się na celowniku agencji, a organy regulacyjne zmuszają produkty do indywidualnego ubiegania się o zatwierdzenie, aby uniknąć wycofywania ich z półek.
Oczekuje się, że jedna z największych firm zajmujących się e-papierosami, Juul, straci swoją atrakcyjność rynkową w USA po: Dziennik Wall Street Z raportu wynika, że jego wniosek prawdopodobnie został odrzucony.
Steinberg jest zwolennikiem zakazu smakowych e-papierosów, ale uważa, że produkty bezsmakowe mają wartość, ponieważ mogą pomóc niektórym palaczom rzucić zły nawyk.
Weaver również się z tym zgadza, ale ogólnie widzi mniejszą wartość w e-papierosach.
„Elektroniczne papierosy nigdy nie zostały zaprojektowane ani wprowadzone na rynek, aby pomóc ludziom rzucić palenie… nie udało im się to jednak” – wyjaśnił.
Mówi, że tylko około 10 procent osób, które próbowały rzucić palenie za pomocą tych urządzeń, udało się to z sukcesem, podczas gdy większość stała się „użytkownikami podwójnymi” – tymi, którzy używają palnych i elektronicznych urządzeń nikotynowych.
