Dla dzieci potrzeba więcej łóżek w szpitalach psychiatrycznych, ale sąsiedzi mówią, że nie tutaj

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, możecie doświadczać kryzysu psychicznego, skontaktujcie się z linią ratunkową pod numerem 988 Suicide & Crisis Lifeline, wybierając numer „988” lub wysyłając SMS-a. W styczniu nastolatek z przedmieść St. Louis poinformował swojego pedagoga w szkole średniej, że kolega z klasy powiedział, że planuje popełnić samobójstwo później tego samego dnia. 14-letni kolega z klasy zaprzeczył temu, ale jego matka, Marie, przeszukała jego pokój i znalazła na nocnym stoliku list pożegnalny. (Zapytała KFF Health News publikuje swoje drugie imię tylko dlatego, że nie chce, aby ludzie błędnie identyfikowali jej syna…

Dla dzieci potrzeba więcej łóżek w szpitalach psychiatrycznych, ale sąsiedzi mówią, że nie tutaj

Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, możecie doświadczać kryzysu psychicznego, skontaktujcie się z linią ratunkową 988 Suicide & Crisis Lifeline, wybierając numer „988” lub wysyłając SMS-a „.

W styczniu nastolatek z przedmieść St. Louis poinformował swojego pedagoga w szkole średniej, że jego kolega z klasy powiedział, że planuje popełnić samobójstwo jeszcze tego samego dnia.

14-letni kolega z klasy zaprzeczył temu, ale jego matka Marie przeszukała jego pokój i znalazła na nocnym stoliku list pożegnalny. (Poprosiła KFF Health News, aby opublikowała tylko jej drugie imię, ponieważ nie chce, aby ludzie błędnie oceniali lub etykietowali jej syna.)

Rodzice zabrali go do Mercy Hospital w St. Louis. Według jego matki lekarze powiedzieli im, że w ich ośrodku zdrowia behawioralnego nie mają wolnych łóżek, więc nastolatek spędził trzy dni w pokoju w bezpiecznej części izby przyjęć i dwukrotnie odwiedził lekarza, raz wirtualnie.

Rzecznik szpitala Mercy Hospital Joe Poelker odmówił odpowiedzi na pytania KFF Health News. Kierownictwo Mercy i innych lokalnych szpitali określiło brak łóżek dla pediatrycznych oddziałów psychiatrycznych w rejonie St. Louis jako utrzymujący się od lat kryzys.

Jak wynika z badania przeprowadzonego w czasopiśmie PediaTrics, w całym kraju liczba „internatów” psychiatrycznych, czyli sytuacji, w której pacjent czeka na izbie przyjęć po podjęciu przez świadczeniodawców decyzji o przyjęciu danej osoby, wzrosła między innymi ze względu na wzrost liczby prób samobójczych oraz niedobór stacjonarnych łóżek psychiatrycznych. Liczba przypadków, w których dzieci spędziły co najmniej dwa dni w szpitalach pediatrycznych przed przeniesieniem do opieki psychiatrycznej, również wzrosła o 66% w latach 2017–2023, osiągając 16 962 przypadki.

Kierownicy Szpitala Dziecięcego w St. Louis planują rozwiązać ten problem, otwierając 77-łóżkowy pediatryczny szpital zdrowia psychicznego na przedmieściach Webster Groves. Ale jak to często bywa w przypadku takich propozycji, sąsiedzi sprzeciwili się. Obawiają się, że pogorszy to bezpieczeństwo i obniży wartość nieruchomości.

W ciągu ostatniej dekady zawieszono także placówki psychiatryczne dla nieletnich w Kalifornii, Kolorado, Iowa, Nebrasce i Nowym Jorku.

Behawioralna opieka zdrowotna rozwiewa te obawy, ponieważ są one w dużej mierze bezpodstawne i zakorzenione w piętnie. Znalezienie takich placówek w odległych obszarach – jak czasem podejrzewają sąsiedzi – utwierdza błędne przekonanie, że osoby chore psychicznie są niebezpieczne i utrudnia udzielenie im pomocy bez wsparcia w pobliżu – twierdzą lekarze.

„Nie łączylibyśmy raka z rakiem i nie mówilibyśmy, że muszą przebywać dwie godziny drogi stąd, gdzie nie ma nikogo w pobliżu” – stwierdziła Cynthia Rogers, psychiatra dziecięcy w St. Louis Children's. „To wciąż są chore dzieci, które chcą być w swoim rodzinnym mieście, gdzie rodzina może je odwiedzić”.

Jak wynika z analizy danych KFF z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom, w Stanach Zjednoczonych liczba samobójstw wśród nieletnich wzrosła w latach 2002–2022.

Rogers powiedział, że w St. Louis Children's kryzys spowodował wzrost liczby wizyt na izbach przyjęć, przy czym liczba wizyt w zakresie zdrowia behawioralnego wzrosła prawie czterokrotnie w latach 2019–2023, z 565 do 2176. Przypisuje ten wzrost czynnikom takim jak media społecznościowe, izolacja spowodowana przestojami podczas pandemii Covid-19 oraz klimat polityczny, który szczególnie utrudnił życie dzieciom LGBTQ+.

„Wydawało się, że pandemia dolała benzyny do ognia” – powiedział Rogers.

Na przedmieściach Webster Groves, zamieszkałych przez klasę średnią i wyższą, St. Louis Children's i KVC, placówka zajmująca się zdrowiem behawioralnym, chcą wykorzystać teren, który w XIX wieku służył jako sierociniec, do stworzenia 65 łóżek szpitalnych dla dzieci wymagających opieki przez około tydzień i 12 łóżek mieszkalnych na dłuższe pobyty. KVC prowadzi obecnie szkołę dla uczniów, którzy mają trudności w tradycyjnych klasach i świadczy usługi pomagające dzieciom przebywającym w placówkach opiekuńczych.

„Wprowadzenie szpitala do tej historycznie ważnej dzielnicy mieszkalnej zakłóca jej stabilność, podważając jej charakter.”

Tim Conway, który od trzydziestu lat mieszka po drugiej stronie ulicy, powiedział KFF Health News, że jego sprzeciw wynika przede wszystkim z tego, że obiekt i znajdujące się na nim parkingi zajmowałyby więcej miejsca niż istniejące obiekty.

Szczegółowe plany bezpieczeństwa nie rozwiały jego obaw. „Zastanawiam się, dlaczego musi być tak wytrzymały” – powiedział Conway.

Samer El Hayek, psychiatra w Amerykańskim Centrum Psychiatrii i Neurologii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zbadał, w jaki sposób piętno wpływa na lokalizację ośrodków zdrowia psychicznego na całym świecie i stwierdził, że ludzie często nie chcą blisko siebie szpitali, ponieważ kojarzą się z przemocą lub nieobliczalnym zachowaniem.

„Niezrozumienie zwiększonego zagrożenia często opiera się na przestarzałych stereotypach, a nie na faktach” – powiedział El Hayek.

Niewiele dowodów wskazuje, że osoby cierpiące na choroby psychiczne częściej niż ogół populacji popełniają przestępstwa lub zachowują się agresywnie, z wyjątkiem osób cierpiących na poważne choroby, takie jak schizofrenia, u których prawdopodobieństwo popełnienia aktu przemocy jest nadal mniejsze.

Jednakże mieszkańcy okolic szpitali psychiatrycznych zostali zaalarmowani o spotkaniach z uciekinierami pacjentów lub o raportach organów ścigania i lokalnych wiadomościach o zaginionych pacjentach.

W 2014 roku w Oklahoma City Richard Scroggins sprzeciwił się rozbudowie szpitala behawioralnego Cedar Ridge, który wówczas leczył nastolatków i dorosłych ze względu na problemy związane z bezpieczeństwem.

Scroggins, który na swojej posiadłości hoduje konie i bydło, powiedział wówczas gazecie z Oklahoman, że pewnego razu znalazł nieznajomego szperającego po jego podwórku. Po ustaleniu, że dana osoba cierpiała na chorobę psychiczną i była nieszkodliwa, Scroggins powiedział, że wezwał policję, która wezwała tę osobę.

Dostawca Cedar Ridge ostatecznie planował rozbudowę obiektu po sprzeciwie społeczności.

Od tego czasu Scroggins spotykał się z innymi pacjentami placówki na swojej posesji, ale w ostatnich latach powiedział w lutym KFF Health News. Jego spojrzenie na szpital zmieniło się, ponieważ współpracownicy wysłuchali jego obaw dotyczących bezpieczeństwa.

„Nikt nie chce tego w swojej okolicy, ale jest to konieczność” – powiedział Scroggins. „Jestem chrześcijaninem, więc powinniśmy wyciągnąć rękę i pomóc”.

Carrie Blumert, dyrektor naczelna Stowarzyszenia Zdrowia Psychicznego w Oklahomie, stwierdziła, że ​​placówki zdrowia psychicznego są bezpieczniejsze, ponieważ zapewniają opiekę medyczną i „leczą przyczyny problemów ludzi, a nie tylko wrzucają ich do celi”.

W przypadku Marie jej syn został ostatecznie przyjęty do Hyland Behavioural Health Center stowarzyszonego z Mercy i spędził tam kilka dni, dopóki lekarz nie powiedział rodzinie, że prawdopodobnie musi po prostu porozmawiać z terapeutą – dodała. Został zwolniony.

Dzień później – dodała – nastolatek stwierdził, że nadal chce się zabić, więc rodzice zabrali go do St. Louis Children’s, gdzie został przyjęty jeszcze tego samego dnia. Marie twierdzi, że po 15-minutowej wizycie lekarz odciągnął ją na bok i zapytał: „Czy kiedykolwiek pomyślała Pani, że on może mieć spektrum autyzmu?”

„O mój Boże, jesteś pierwszą osobą, która potwierdza moje odczucia” – powiedziała Marie lekarzowi.

Jej syn pozostał w szpitalu przez dwa tygodnie, podczas których lekarze zdiagnozowali u niego autyzm i przepisali leki przeciwdepresyjne. Jak twierdzi Marie, wrócił do klasy i na boisko baseballowe, ale dowiedział się, że autyzm go denerwuje.

„Nadal próbuje to przepracować i jest bardzo wrażliwy. A oni są nastolatkami. Kiedy dzieci w szkole są dla niego niemiłe lub naśmiewają się z niego, znosi to znacznie bardziej niż typowy nastolatek” – stwierdziła Marie. „Mam dla niego nadzieję, że wszystko będzie dobrze”.

Wie, że wkrótce dzieci takie jak jej syn będą mogły mieć w St. Louis inną opcję, gdy będą potrzebowały ostrej pomocy psychiatrycznej.

Pomimo sprzeciwu społeczności, w styczniu Rada Miasta Webster Groves jednomyślnie zatwierdziła zmianę planu szpitala. Urzędnicy uznali obawy przeciwników za uzasadnione, ale stwierdzili, że szpital przyniesie korzyści zdrowiu psychicznemu dzieci i otaczającej społeczności.

„To zdecydowanie jedno z najłatwiejszych głosów, jakie kiedykolwiek otrzymałem” – powiedział radny David Franklin, dodając, że zatwierdzenie pokazuje, że „Webster Groves troszczy się nie tylko o swoich obywateli, ale także o obywateli tego regionu”.


Źródła: