Gigant farmaceutyczny Johnson & Johnson pomógł sfinansować eksperyment więzienny w latach 60. XX wieku, kiedy grupie głównie czarnych więźniów ze Pensylwanii wstrzyknięto azbest w celu ustalenia, czy substancję tę można bezpiecznie zastosować w talku.
Dokumenty potwierdzające zaangażowanie spółki uzyskano od Bloomberga, łącząc firmę z New Jersey z kontrowersyjnymi eksperymentami prowadzonymi przez dr Alberta Kligmana, dermatologa z Uniwersytetu Pensylwanii, którego eksperymenty na ludziach były powszechnie potępiane jako brutalne i nieetyczne. Zmarł w 2010 roku w wieku 93 lat.
Więźniom więzienia Holmesburg w Filadelfii w Pensylwanii za wzięcie udziału w badaniu oferowano od 10 do 300 dolarów – co stanowi równowartość od 100 do 2500 dolarów dzisiejszych pieniędzy po uwzględnieniu inflacji – mimo że prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy ze znacznego ryzyka, jakie podejmują.
Uczestnikom wstrzyknięto azbest i talk – proszek, który stanowi podstawę kultowego pudru dla dzieci J&J. Azbest to niezwykle niebezpieczna substancja chemiczna, która jest powiązana między innymi z rakiem płuc.
Doktor Albert Kligman (po lewej) to zhańbiony były lekarz Uniwersytetu Pensylwanii, znany z przeprowadzania brutalnych i nieetycznych eksperymentów na więźniach. Jednym z tych więźniów jest Leodus Jones (z prawej), którego córka stwierdziła, że jej ojciec „zmienił się w potwora” po zobaczeniu jego obrażeń
Naukowcy mieli nadzieję ustalić, czy azbest można bezpiecznie stosować w proszku na bazie talku, nie powodując przy tym negatywnych reakcji u badanych.
Wielu uczestników odniosło jednak poważne obrażenia. Jednym z nich był Leodus Jones, którego córka opisała odniesione obrażenia jako tak szokujące, że zamienił się w „potwora”. Jones zmarł w 2018 roku w wieku 74 lat po trwającym całe życie straszliwym bólu w wyniku eksperymentów.
Dow Chemical, firma chemiczna z siedzibą w Michigan, oraz rząd USA również byli wcześniej zaangażowani w te eksperymenty.
Jest to kolejna kontrowersja dla firmy J&J dotycząca jej pudrów dla dzieci, ponieważ w ostatnich latach firma stanęła przed tysiącami procesów sądowych w związku ze stosowaniem talku i jego potencjalnego powodowania raka.
Firma wypłaciła już wielomiliardowe odprawy z tytułu pudru dla niemowląt, co doprowadziło ją do ogłoszenia upadłości na początku tego roku.
Kligman przeprowadził swoje powszechnie potępiane eksperymenty w więzieniu Holmesburg w Filadelfii w Pensylwanii (na zdjęciu)
Wiedza o tych eksperymentach była publicznie dostępna od lat, ponieważ ich istnienie zostało ujawnione w poprzednich procesach sądowych z udziałem Dow Chemical, jak podaje Bloomberg, chociaż zaangażowanie J&J dopiero teraz wyszło na jaw.
„Głęboko żałujemy warunków, w jakich przeprowadzono te badania, które w żaden sposób nie odzwierciedlają wartości ani praktyk, które dziś stosujemy” – powiedział Bloombergowi rzecznik J&J.
„Jako największa na świecie firma z branży opieki zdrowotnej nasze przejrzyste i sumienne podejście do bioetyki leży u podstaw wszystkiego, co obiecujemy naszym klientom i społeczeństwu”.
Kligman zrekrutował dziesięciu więźniów do badania w 1971 r., podczas którego wstrzyknął uczestnikom w dolną część pleców azbest zmieszany z talkiem.
U osób, którym wstrzyknięto azbest chryzotylowy, rozwinęły się ziarniniaki – owrzodzenia na ciele spowodowane stanem zapalnym, które często wskazują na głębszy problem medyczny – zeznał ekspert.
Inne badania uznane za nieetyczne obejmują badanie z 1968 r., w którym talk przechowywany w różnych pojemnikach poddano działaniu skóry 50 więźniów – z których 44 było czarnych – w celu sprawdzenia, czy metoda przechowywania ma negatywny wpływ na skórę danej osoby.
Mówiono, że podczas tych eksperymentów więźniowie zostali zdeformowani i poważnie ranni.
Johnson and Johnson stoi już w obliczu tysięcy procesów sądowych związanych z kultowym pudrem dla niemowląt, który u niektórych kobiet powoduje raka w wyniku narażenia na azbest
„Miałam cztery lub pięć lat, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam powrót mojego ojca. Przestraszyłam się tak bardzo, że pobiegłam do mamy i powiedziałam jej, że tata zmienił się w potwora” – powiedziała wówczas gazecie Adrianne Jones-Alston, córka Leodusa Jonesa, jednego z uczestników badania.
Uniwersytet Pensylwanii zdystansował się od Kligmana i wydał oficjalne przeprosiny za jego działania w 2021 roku.
„Penn Medicine przeprasza za ból, jaki praca doktora Kligmana spowodowała osobom osadzonym w więzieniach, ich rodzinom i naszej szerszej społeczności” – powiedział dr J. Larry Jameson, wiceprezes wykonawczy szkoły, napisane w liście.
„Chociaż nie możemy zmienić tej historii, działania, które dzisiaj ogłaszamy jako instytucja, zmienią kluczowe aspekty naszego uznania dla doktora Kligmana i jego badań, a także przeznaczą znaczne zasoby na badania skupiające się na kolorze skóry, a także na edukacji i opiece nad pacjentami w populacjach niedostatecznie chronionych i zagrożonych”.
Uczelnia ogłosiła także zmianę nazwy corocznego wykładu i profesury im. Kligmana oraz utworzyła fundusz stypendialny dla uczniów miejskich szkół średnich zainteresowanych dermatologią.
Niektóre z urazów zgłaszanych przez uczestników badania dotyczącego azbestu obejmują ziarniniaki, w których zbiór komórek skóry ulega zapaleniu i powoduje brodawki i zmiany chorobowe
Na początku tego roku firma J&J ogłosiła upadłość, powołując się na kwotę 3,5 miliarda dolarów, którą wypłaciła w ramach ugody
To tylko jeden z wielu problemów, z jakimi borykała się firma J&J w ostatnich latach w związku ze swoim kultowym pudrem dla niemowląt na bazie talku.
J&J stoi w obliczu tysięcy procesów sądowych w związku z zarzutami, że niektóre z jej produktów zawierających talk – rodzaj minerału – są często zanieczyszczone azbestem, który może stanowić zagrożenie dla użytkowników.
Wiele kobiet, u których rozwinął się nowotwór po stosowaniu popularnych środków higieny kobiecej, otrzymało już wielomiliardowe odszkodowania.
Chociaż sam w sobie jest bezpieczny, często jest wytwarzany z min zawierających azbest i możliwe jest zanieczyszczenie krzyżowe.
Azbest jest niebezpiecznym minerałem i osoby narażone na jego działanie są poważnie zagrożone.
Wdychanie azbestu może powodować wiele problemów dla człowieka. Międzybłoniak, nowotwór nowotworowy, który może tworzyć się na zewnątrz płuc, serca i innych narządów, jest najczęściej kojarzony z tym minerałem.
W październiku 2019 r. FDA wycofała proszek J&J po znalezieniu śladów azbestu w butelce.
Następnie FDA przeprowadziła przegląd produktów zawierających talk firmy J&J i odkryła azbest w dziewięciu z 43 przebadanych próbek.
Azbest powiązano z rakiem jajnika u niektórych kobiet, których genitalia były narażone na działanie tego minerału. Powiązano ją także z rakiem płuc i gardła.
Puder dla niemowląt J&J zawiera talk i chociaż sam związek jest bezpieczny, często znajduje się go w tych samych kopalniach, co rakotwórczy azbest, a zanieczyszczenie krzyżowe może być niezwykle niebezpieczne
Firma J&J zaprzeczyła powiązaniu tych nowotworów z talkiem, chociaż ujawnione dokumenty wskazują, że firma była świadoma ryzyka skażenia talku azbestem już w latach siedemdziesiątych XX wieku.
Do 2018 roku zaprzeczała jakiemukolwiek możliwemu zanieczyszczeniu swoich produktów azbestem.
Jednak w 2016 roku zaczęły się dla firmy kosztowne procesy sądowe.
W sumie firmie grozi blisko 40 000 procesów sądowych związanych z potencjalnymi zagrożeniami związanymi ze stosowaniem jej produktów talkowych.
Chociaż ich produkty zostały już wycofane z półek w USA i Kanadzie, nadal są dostępne w innych częściach świata.
W zeszłym roku Sąd Najwyższy oddalił kolejną sprawę dotyczącą talku, w której wyrok wyniósł 2 miliardy dolarów. Łącznie w związku z ofertą spółka dokonała rozliczeń na kwotę 3,5 miliarda dolarów.
