Gorączka wojenna

Transparenz: Redaktionell erstellt und geprüft.
Veröffentlicht am

Nazywano to kiedyś „gorączką wojenną”. Obecnie nazywa się to zespołem stresu pourazowego (PTSD). Był czas, kiedy nie było lekarstwa, a jedynie krótkotrwała ulga. Dziś może się to zmienić, ponieważ zestresowani wojną weterani przez dziesięciolecia nie mieli odpowiedzi, a jedynie objawy. Nie ma chemicznego lekarstwa na tę chorobę, ale nie powstrzymuje to tysięcy osób przed wypróbowaniem wszelkich znanych sposobów rozwiązania problemu. Na tym polu istnieje wiele zależności. Nauka i psychologia łączą się w nowy sposób, aby odkryć miejsca, w których byli żołnierze doświadczają takiej traumy. Wciąż mamy żywych żołnierzy z II wojny światowej...

Gorączka wojenna

Nazywano to kiedyś „gorączką wojenną”. Obecnie nazywa się to zespołem stresu pourazowego (PTSD). Był czas, kiedy nie było lekarstwa, a jedynie krótkotrwała ulga. Dziś może się to zmienić, ponieważ zestresowani wojną weterani przez dziesięciolecia nie mieli odpowiedzi, a jedynie objawy. Nie ma chemicznego lekarstwa na tę chorobę, ale nie powstrzymuje to tysięcy osób przed wypróbowaniem wszelkich znanych sposobów rozwiązania problemu. Na tym polu istnieje wiele zależności.

Nauka i psychologia łączą się w nowy sposób, aby odkryć miejsca, w których byli żołnierze doświadczają takiej traumy. Wciąż mamy żywych żołnierzy z II wojny światowej. Niewielu udało się w którymś momencie podróży uniknąć gniewu gorączki wojennej. Każdy, kto przeżył każdą wojnę, jaką kiedykolwiek stoczył, spotyka się z tym samym fałszywym przedstawieniem. Wyciągamy część z czasu, zmieniamy wszystkie zasady określające, co to znaczy być przyzwoitym człowiekiem, a następnie zmieniamy zasady z powrotem i nie oczekujemy żadnych reakcji.Gorączka wojenna jest tą reakcją. Zabijanie jednego dnia jest złe. Następnym razem będzie to świętowane. Im więcej, tym weselej – to motto wojny. Ludobójstwo. Wyeliminuj wroga. Oczekuje się szkód ubocznych.

Wysłano wybitne umysły w nauce, fizyce i chemii, aby masowo zabijać naszych „wrogów”. Einstein odkrył technologię, która może zakończyć drogę ludzkości na tej planecie. Ale nikt nie wymyślił sposobu myślenia, w który ludzie mogliby uwierzyć i usprawiedliwić odebranie życia innej osobie, nie mówiąc już o wielu innych życiach. Nie jesteśmy zaprogramowani, żeby się niszczyć. Niektórzy (nasi żołnierze) musieli się tego nauczyć i ich przemyślenia są takieoparzenieod pomysłu na to.

Żołnierz, który latał na Cottontails podczas II wojny światowej, po powrocie wywołał gorączkę wojenną w Medynie w stanie Ohio. To był mój dziadek, Ralph Warren Hisey. Zestrzelony nad Ploeszti w Rumunii, ukrywając się w buszu, natknął się na martwego brytyjskiego żołnierza. Zmienił ubranie i założył mundur ulotki RAF (Królewskich Sił Powietrznych), aby oszukać Niemców, aby pomyśleli, że jest Anglikiem. To działało, dopóki nie zabrano go do obozu jenieckiego, a jego „chłopcy” nie krzyknęli: „Hisey, tutaj!”

Kilkadziesiąt lat później budzę się o świcie i widzę mojego dziadka stojącego na polu. Myślałem, że coś macha, więc wyszedłem na zewnątrz i stanąłem przy płocie. Zorientowałem się, że czymś rzuca.

Zobaczył mnie, zadzwonił i powiedział, że w obozie jenieckim zachował zdrowie, ćwicząc całą noc w barakach i po ciemku. „Hitler tego nie posiadał!” - powiedział, wskazując na swoją głowę. „Naziści nigdy nie zawładnęli moimi myślami” – stwierdził żołnierz. Wielokrotnie ćwiczył swoją formę do rzucania i wykonywał wszystkie ćwiczenia na cementowych podłogach, aż poczuł się zbyt słaby.

Kiedy wrócił do Stanów Zjednoczonych, był cieniem samego siebie i ledwo na tyle silnym, by pracować. Jego marzenie o profesjonalnej grze w baseball stało się dawno zapomnianą myślą.

Gorączka wojenna trzymała go przez resztę życia. Koszmary nazistowskich tortur nawiedziły go przez przypadek. Ogarnęło go uczucie bezradności, którego nie potrafił opisać. Czasami po prostu zapach kapusty go przywodził na myśl. Do końca życia walczył z Niemcami.Nigdy go nie uwolnili.

Obecnie wprowadzana jest zupełnie nowa „technologia” poprzez połączenie leków i pewnego rodzaju medytacji/terapii z przewodnikiem. Powrót na miejsce zdarzenia, aby ponownie przeżyć szkody, zdarzał się przez wieki z mieszanymi skutkami. Kiedy powrócisz do kontrolowanego, ale zmienionego stanu, możesz otrzymać lepsze odpowiedzi i rozwiązania z tego doświadczenia. Można to zrobić tylko za pomocą instrukcji.

Nasze obecne bitwy w odległych miejscach powodują nowy rodzaj zespołu stresu pourazowego (PTSD), który skutkuje dodatkowymi zgonami. Na amerykańskiej ziemi, bezpieczni i w swoich domach, żołnierze nadal zabijają w imię wojny. Zabijają swoje najbliższe rodziny, gdy budzą się, walcząc o życie.

Być może nowe techniki przyniosą ulgę i spokój ducha pokoleniom weteranów wojennych, którzy żyją wśród nas i będą to robić nadal w nadchodzących latach.

Zainspirowany Sherry Lynn Daniel