Dlaczego dieta autystyczna nie działa – i jak może
Wiele rodzin dzieci autystycznych oferuje swoim dzieciom dietę bezglutenową lub bezglutenową i bezkazeinową. Niektórzy uważają, że dzieci autystyczne mają specyficzny problem trawienny związany z zachowaniami autystycznymi. W tym roku czasopismo medyczne Pediatrics doniosło, że nie ma rygorystycznych dowodów wskazujących na skuteczność specjalnych diet dla dzieci autystycznych lub na to, że dzieci autystyczne mają więcej problemów z trawieniem niż inne dzieci. Wielu rodziców zgłasza indywidualne przypadki, że taki sposób odżywiania pomaga ich dzieciom. Eksperci medyczni obawiają się, że u dzieci stosujących te specjalne diety mogą wystąpić niedobory żywieniowe. Autor jest przekonany, że...

Dlaczego dieta autystyczna nie działa – i jak może
Wiele rodzin dzieci autystycznych oferuje swoim dzieciom dietę bezglutenową lub bezglutenową i bezkazeinową. Niektórzy uważają, że dzieci autystyczne mają specyficzny problem trawienny związany z zachowaniami autystycznymi.
W tym roku czasopismo medyczne Pediatrics doniosło, że nie ma rygorystycznych dowodów wskazujących na skuteczność specjalnych diet dla dzieci autystycznych lub na to, że dzieci autystyczne mają więcej problemów z trawieniem niż inne dzieci.
Wielu rodziców zgłasza indywidualne przypadki, że taki sposób odżywiania pomaga ich dzieciom. Eksperci medyczni obawiają się, że u dzieci stosujących te specjalne diety mogą wystąpić niedobory żywieniowe.
Autor ten jest przekonany, że wiele dzieci wykazujących objawy autyzmu w wieku od dwóch do ośmiu lat ma właśnie ten problem – niedobór składników odżywczych.
W rzeczywistości większość Amerykanów jest narażona na 900 chorób żywieniowych. Problemem nie jest „dieta autystyczna”, ale jej stosowanie bez niezbędnych 90 niezbędnych składników odżywczych i niektórych elementów zawartych w diecie.
W miarę rozwoju mózg dzieci potrzebuje wszystkich niezbędnych składników odżywczych i surowców, aby mózg mógł wytwarzać neuroprzekaźniki. W typowym społeczeństwie amerykańskim dziecko przechodzi od mleka matki lub mieszanki modyfikowanej do produktów zbożowych i soków.
Przykłady obejmują błyskawiczne płatki owsiane, słodkie płatki owocowe, sok winogronowy lub jabłkowy, słodkie tostery i słodki poncz. Jak widać, staram się nie wymieniać nazw produktów, ale możesz sobie wyobrazić różne marki płatków śniadaniowych itp., które mogą znajdować się na tej liście.
Mózgi dzieci nie mogą rozwijać się na węglowodanach i cukrach. Może to nie tylko ograniczać rozwój mózgu pod względem odżywczym, ale może również objawiać się behawioralnie. Tutaj z pomocą może przyjść dieta bezglutenowa. Dieta bezglutenowa może pomóc w problemach trawiennych i może być zdrowa, jeśli dziecko otrzyma również odpowiednie suplementy diety.
Kolejnym śmiertelnym błędem żywieniowym, jaki popełniamy w Ameryce, jest podawanie naszym dzieciom smażonych potraw. Czy ktoś może powiedzieć „nuggetsy z kurczaka”? Jajka to pokarm doskonale wpływający na mózg. Oczywiście nie smażone, ale mieszane, gotowane lub gotowane do miękkości. Na tej diecie mogą znajdować się dynie i słodkie ziemniaki. Jeśli Twoje dziecko nie jest uczulone na mleko, możesz dodać do niego masło i mleko. Ryż, proso, len i kasza gryczana, a także mięso na białko i warzywa to także zdrowe wybory.
Problem, jaki mam z niektórymi „dietami autystycznymi”, to ilość węglowodanów i cukrów, jaką w nich widzę. To najważniejsze rzeczy, których należy unikać. Niestety owoce i soki owocowe to cukry, które mogą być problematyczne dla tych dzieci. I tu właśnie wkracza suplementacja. Z tego powodu zespół medyczny zajmujący się badaniem opublikowanym w Pediatrics wyraził obawy dotyczące diety.
Jak już wspomniano, możemy cierpieć na ponad 900 chorób żywieniowych. Doktor Joel Wallach, pionier medycyny żywieniowej, od lat z sukcesem leczy pacjentów tą nauką. Potrzebujemy 90 niezbędnych składników odżywczych dla naszego organizmu. 60 minerałów, 16 witamin, 12 aminokwasów i 3 niezbędne kwasy tłuszczowe (niezbędne są omega 3 i 6). Z biegiem lat nasza gleba wyczerpuje się w te minerały, a rośliny nie są w stanie wprowadzić do pożywienia tego, czego nie daje im gleba. Dlatego musimy uzupełniać 90 niezbędnych składników odżywczych.
Doktor Wallach sugeruje, że dzieci urodzone z prawdziwym autyzmem odnoszą korzyści z diety bezglutenowej i otrzymują 90 niezbędnych składników odżywczych, czyli „potężnych 90”, jak je nazywa. Następnie następuje jednak najważniejsze stwierdzenie doktora Geldinga. Twierdzi, że u 85% do 90% osób, które zmieniły zachowanie z normalnego na autystyczne, może się to radykalnie zmienić dzięki tej diecie i 90 niezbędnym składnikom odżywczym.
Autorka ma nadzieję, że uda się zwiększyć świadomość na temat niedoborów żywieniowych. Właściwie leczenie naszych chorób, zamiast maskować je lekami i wprowadzać tymczasowe korekty za pomocą operacji, może nam przynieść ogromne korzyści i prowadzić do lepszej jakości życia i długowieczności. Autyzm to tylko jedna z tych chorób wynikających z niedożywienia, które można leczyć za pomocą diety i suplementacji.
Zainspirowany twórczością Briana Satera